czwartek, 21 lipca 2016

Z ostatniej chwili.. trudna decyzja.. ale czy trafna ?

Witam.. znowu ? tak znowu po dniu aż. Rekord nie ? Wiem teraz co powinnam zrobić... dotyczy to nie bloga.. nie martwcie sie bo go nie usunę tylko historii którą próbowałam tu stworzyć i po dwóch miesiącach co jest rekordem postanowiłam iż jej nie dokończe bo nie wiem jak i mi się to nawet nie opłaca skoro nie włorzę w to całego serca prawda? Bo tak powinno się pisać.. Decyzją jest ... zakończenie tej histori( niestety po 4 rozdziałach za co przepraszam ) ( wiem że mnie zabijecie ale ja nie potrafie nie umiem. Nie powiem wam dlaczego gdyż sama tego nie wiem.. Może za dużo par i pomieszałam wątki i w ogóle nic mi sie nie kleji do kupy jak być powinno.  Jednak chce dojść do tych 1000 tysięcy dlatego... nie usune bloga po prostu przełorze go na moje drugie konto na blogerze( Leonetta para Siempre ) i dopisze z czasem zawieszenie/ zakończenie lecz będzie on w tej witrynie jaką jest bloger istniał. Może na starość sobie poczytam te dyrdymały co tu pisałam. Wiem jednak że dokończe projekty typu OneShorty i tu je opublikuje(  od następnego miesiąca) a kilka ich jest głównie naxi raz  diecesca i falba... Nie wiem jeszcze co ze współpraccą z Natalią to to dowiem się w sierpniu..
Oczywiście będę czytać i komentować wasze blogi ! Mam też nadzieję że nie jesteście źli i nie macie mi zazłe że moja wena na tą historie zniknęła. Możecie mnie obwiniać. A nie mam ani pomysłu ani chęci by tworzyć kolejną skoro czyta to z kilka osób. Tak samo mialam już jak zakończyła sie seriaa Tajemnice domu Anubisa gdzie podczas emisjii pisałam opowiadania zaczęłam dzięki temu serialowi ale potem przestał mnie nawet interesowac bo pojawiła sie Violetta, której nigdy nie zapomnę. Tak jak teraz SoyLuna ale już po niej będę za stara by pisac opowiadania. Stworzyłam tu 3 historie o naxi i wiele oneshortów i nigdy niezapomne tego bloga który prowadze trzeci rok. A po za tym falba nie istnieje( musieli się przyznac po tylu latach?!) i zmarnować mi dzieciństwo? Wiem że pisze to chaotycznie i zabieram wam czas na swoje głupie przemyślenia..

Pamiętajcie że zawsze was będę kochać !

MaraClarke -> Natalia Ponte -> Nina Peridia

PS: do zobaczenia w komentarzach na waszych blogach i tu w następnym miesiącu z OSem o Naxi

środa, 20 lipca 2016

Ogłoszonka ;p ( ważne do przeczytania)

Witam was kochani w takiej oto notce. Długo bo aż 3 dni sprzeczałam sie w umyśle czy ją zrobić 
I jaką podjąć decyzję. Tak jak moja blogowa przyjaciółka NataliVidal, która podjęła pewną decyzję.
( kochana Olu nie bądz zła że robie znów coś '' po tobie '' i ściągam jakby błagam Cię )
Jak pewnie zauważyliście nie dodaje co tydzień rozdziałów ale i także zaniedbałam czytanie waszych rozdziałów i komentowanie tego. Co od wczoraj poprawiam i komentuje. ( tak mam nadzieję że ktoś to czyta i skomentuje ) Ale przejdzmy do rzeczy. Pon pierwsze dziękuje Marlene za taki piękny szablon wykonany specialnie na moje blogi( tak nie tylko na tego ) A właśnie skoro o blogach mowa .. to jest ich już oficialnie ( włącznie z tym ) 4 ! Tak zwariowałam. Tyle blogów i mało czasu. Lecz tylko dwa z nich są regularnie prowadzone( oba dotyczą SoyLuny ) Tak  zwariowałam heh. Po prostu to też łączy sie z tym blogiem.. Tak wiem ciężko z kumać. Fioletowa przygoda sie skończyła uu dawno temu ale jednak istnieje wiele aktywnych blogów o tej tematyce mimo to. Tak i właśnie. Dokońce tą historie par '' realnych '' chociaż mało weny dlatego rozdziały będą rzadziej o wiele za to mam mega wenę i zapał na SL. 
Dlatego moje blogi o tym serialu czyli ; Pary z SL i Historia Gastiny mojego autorstwa
będą bardziej aktywne niż ten. Więc pewnie zastanawiacie się po co go prowadze i czemu nie dam sobie spokoju. Moja odpowiedz jest krótka ; przyzwyczajenie, kilka zaczętych OSów i rozdziałów i konkurs ( do końca tego roku) a także wyświetlenia. Chce dopic do 100 tysięcy. Do tej bariery dzieli mnie tylko 5 tysiaków a popularność niestety spada.. Dlatego powinnam pisać dla siebie ten blog nie dla odwiedzin ( tak jak mówi NataliaVidal) To bardzo piękne i inspirujące słowa. Wystawiłam także notke dotyczącą najważniejszychspraw w kwestii tego bloga.  Węc spodziewajcie sie do 2 postów na miesiąc i pamiętajcie że nie zawieszam bloga tylko spycham go na dalszy plan przez brak weny. 
Czekam aż wejdziecie i będziecie mnie wspierać na tamtych blogach. 


NinaPeridia

poniedziałek, 4 lipca 2016

Capilutto IV

* Lucija *

Zgodnie z prośbą mojego brata zaopiekowałam się dziś Naty wraz z Ramonem.
Nie był to dla mnie żaden problem. Wręcz przeciwnie. Przynajmniej
mogłam spędzić czas z czarującym hiszpanem. Brat Alby nie dość że jest mega przystojny to i miły pomocny oraz opiekuńczy a do tego jest modelem. Nie no ! To mój ideał bez dwóch zdań.


- Przebrałem Naty i usnęła. Facu z Albą powinni niedługo być- oznajmił
- Dziękuje że mi pomagasz - szepcze
- Raczej ty mi. To moja siostrzenica. To mój obowiązek
- Zastąpić jej ojca tak ?
- Owszem - kiwa głową siadając obok
- A co z prawdziwym ojcem ? - pytam po chwili.
- Nieodpowiedzialny gówniarz młodszy od Alby - wzdycha
- Ej nie musisz mi opowiadać. Szanuje twoją i Alby decyzje by zamknąć
ten rozdział waszego życia - mówie z uśmiechem
- Dzięki - uśmiecha się
- Facu jest ... g.... - jąka
- Biseksualny - poprawiam
- Aha/ Przepraszam za pytanie - spuszcza głowę/
- Nie szkodzi - uśmiecham sie lekko.
- Nie romawiajmy lepiej o naszym rodzeństwie - podumowuje
- Masz racje - kiwam głową- To o czym ? - pytam
- Tobie - mówi zaciekawiony - Ty wiesz dużo o mnie..
- Tak ale ty jesteś ciekawy a ja nie - zauważam
- Nie prawda - próbuje mnie przekonać.

Ale gdy patrzy na mnie tymi słodkimi oczami uwodziciela nie potafię mu odmówić. Kolejnym argumentem jakim sie posłużył to nawet to że mała śpi a my i tak robimy za niańki. I tak zaczeła sie nasza rozmowa... o mnie. Czułam się jakbym udzielała wywiadu a to tylko rozmowa z przyjacielem. Jestem sobą zdziwiona bowiem zaczęłam paplać o sobie jak najęta jakbym znała Ramona od dziecka.
Nie czułam żadnych zachamowań ani bariery, która by pomiędzynami a. Czułam, że mogę mu ufać. Chłopak z zaangażowaniem słuchał mojej wypowiedzi zachwycając sie każdym szczegółem. Wciąż gapił się na mnie co mnie lekko rozpraszało

- Macie z Facu jeszcze dwóch braci ? Czwórka rodzeństwa ? - pyta zdziwiony
- Tak. Ignacio ale mówimy na niego Nacho i JaunPi
- A ja byłem zły bo mam siostre - roześmialiśmy się
- Też bym chciała mieć - zauważam
- Masz za to piękny uśmiech. I figure modelki - zauważa. Rumienie się.
- Nie prawda..
- No nie taką jak one wszystkie ale idealną- szepcze
- Dziękuje. Zawsze marzyłam by być modelką. Ale w naszym duecie to ty nim jesteś
- Modelką ? - oboje chichoczemy
- Nie modelem - poprawiam.
- Może jutro pójdziemy razem na moją sesje ? - pyta jakby z nadzieją.
- Jeśli nie będzie to problemem.
- Żadnym - dodaje

Uśmiecham się co odwzajemnia. Jestem w siódmym niebie normalnie !  Przez kolejną  godzinę
z uwagą słuchałam opowieści Ramona o bajkowym świecie modelingu. Z każdą jego zachwałą tego za zawodu zdawałam sobie coraz bardziej sprawe z tego że chcę być jak on. A raczej powinnam także dodać że obok niego i bliźej jego. Coraz bardziej sie w nim zakochiwałam lecz wiedziałam że nie mam szans. On
mógł mieć każdą. Jest miły z wdzięcznośći że ma gdzie spać czuje to. Boli mnie ta perspektywa. Jest taka realna a ja bujam w obłokach.

- Przepraszam musze iść sie przewietrzyć .. Zajmiesz sie sam małą ? - pytam
- Oczywiście kiwa głową
- Dziękuje - całuje lekko jego policzek.

Z wymuszonym uśmiechem żegnam go znikając w drzwiach.  Wiem że Facu będzie zły że zostawiłam Ramona samego ale nie mogłam inaczej. Nie wytrzymałabym tam dalej w towarzystwie hiszpana.
Czułam że wybuchłabym. Nie chodzi tu o to żego nie lubiłam tylko o to co poczułam. A co poczułam ? Tego nie jestem pewna bo to za wcześnie. Musze przemyśleć kilka kwestii.

- Co ty robisz ? - pytam zauważając chłopaka mojego brata z walizką
- Wyjezdzam nie widać ? - pyta różowowłosy
- Facu o tym wie ?
- Nie. Chcemy na razie odpocząć a i tak on woli kariere ode mnie
- Nie prawda - broniłam brata.
- Jesteś za młoda by zrozumieć - dwudziestodwulatek poklepał mnie po plecach
- Rodriggo. Nie jestem mała tym bardziej głupia
- Wie. Facuś nie wie o tym wyjeździe
- Powiem mu Rodrigo. To nie fair wobec niego.
- A on jest wobec mnie fair ? Bez mojej wiedzy przygarnął tą hiszpanke  z bachorem i jej brata.
Po drugie ona łaZI W BIELIŹNIE U WAS W DOMU a miałem zamieszkać z wami..
- miała koszulkę ! - bronie Alny
- za krótką. On jest BI. A jak ona mu sie spodoba ?
Wole to zakończyć. Zrozum cześć - mówi zły mijając mnie.

Wzdycham odkręcając sie za nim. Mówię ciche '' ale '' lecz mężczyzna idzie dalej nie zwracając na mnie
uwagi. Nie rozumiem go. Mógł chociaż porozmawiać z moim bratem. A teraz ja wiem i czuje wyrzuty sumienia. Nie wiem jak to powiedzieć Facu boje sie jego reakcji. Ale może rozstanie wyjdzie im na dobre ?
Tak bardzo chce by mój brat ustatkował się z Albą i zaopiekował sie nią i Natką a ja bym była z Ramonem.
Chodzilibyśmy na podwójne randki i w ogóle.. Wiem marzenie ...

* Jorge *

Siedzę właśnie w samolocie z moim bratem Danielem. Postanowiłem za zgodą naszych rodziców
oczywiście ponieważ młody ma dopiero 15 lata. Wyjechać z Meksyku do Buenos Aires w poszukiwaniu
kolejnej roli podczas gdy mój brat będzie chodził do gimnazjum. Po zakończeniu serialialu w którym występowałem w tamtym roku zrobiłem rok przerwy. Na ektanie widnieje od 5 lat. Dzięki roli w HSM Mexico poznałem moją dziewczynę stephie. Jesteśmy razem 5 lat. Jest zaledwie starsza ode mnie prawie cały rok. Taki urok bycia grudnowym dzieckiem.

- Jorge już tęsknisz za Stephie ? - pyta Daniel
- Tak i to bardzo. A to dopiero kilk godzin
- W Buenos Aires znajdziesz nową - walę go lekko w ramie.
- Ja jade tam do pracy a ty do nauki. Może ty coś wyrwiesz - zaśmiałem sie
- Mam taką nadzieje - mówi poprawiając grzyweczke co mnie rozbawia.
-  Ale wójkiem nie chce jeszcze być ostrzegam.
- To raczej ja szybciej będę chrzestnym dziecka twojego i Stephie - zauważa
- Masz racje.
- Chyba że znajdziesz nową proponuje
- Raczej nie i koniec tematu - mówię.

Mój btat lubi Stephie ale nie za specialnie myśli że jak to moja pierwsza dziewczyna to będę z nią
do grobowej deski. A ja sądzę inaczej  i mam przeczucie że to ta dziewczyna jest na całe życie. Nie mam zamiaru zmieniać jej szukając nowej dziewczyny w stolicy Argentyny. To nie w moim stylu.
A moją dziewczynę strasznie kocham i mam nadzieje że jak ustatkuje z Danielem naszą sytuacje to sprowadzę ją tu do nas. Stephie jest modelką wiec na pewno znajdzie tu pracę.  Wiem ze  odnioslaby tu sukces.

- w koncu!!!  - Daniel szybko wybiegł z samolotu.
- mlody czekaj!  - westchnąlem idąc za bratem.
- to biegnij dziadziusiu - chichocze
- zapomnij - sycze a jednak biegne za nim.
- o odmłodniałes - mówi dumnie
- chodz do hotelu. Chyba ze chcesz iść do szkoly - przerywam mu
- kirtunek hotel!! - mówi uradowany
- tak myslalem.

Idę z nim do hotelu. Kierujemy sie do recepcji gdzie odbieramy klucze. Recepcjonistka jest młodą dziewczyne i jak widac zna mnie i jest moja fanką.  Nachylam sie prosząc by byla cicho a w zamian dalem jej autograf i zrobilem sobie z nią  zdjecie. Moj brat  rozgląda sie czy nikt nas nie zauważył.  Mamy szczescie bo nikt nie zwróil na nas uwagi.
Poszliśmy shodami na 5 piętro by na nikogo nie wpasć w windzie.

- Serio Blanco schodami przez 5 pieter? - pyta z wyrzutem.
- Tak chodź już - poganiam ho.

Po dlugich jęczeniach mojego brata dotarliśmy na 5 piętro. DANIEL mocno marudził ale nie zwracałem na to uwagi. Niech sie przyzwyczaji. Przeciez nie musiał ze mną jechać.
Niech wie czym pachnie sława.  Mam tylko nadzieję ze nie zaszkodzi ona list nastolatkowi.
Zdyszany padł na łóżko po czym szybko zasnął.  Ja natomiast zastanawiałem się co nas tu czeka i czy byl to dobry pomysł..

OD: STEPH
MISIU dotarliscie?  Strasznie tesknie Jorgito: *

DO:  STEPH
Tak dotarlismy i strasznie tesknie.  Zadzwonie jutro bo juz późno.
Mam nadzieję że nas odwiedzisz skarbie. Dobranoc: *

Z uśmiechem na ustach poszedłem spać. Pełen optymizmu dla nowego życia. Oby tylko mnie
nie rozpoznali jacyś psycho fani.


* Tini *

Obudziłam się rano. Z przymusu niestety ponieważ był piątek czyli zwykły szkolny dzień.
Lecz wyłączylam budzik z uśmiechem ponieważ miałam już plany na ten dzień. Po
szkole umówilam sie z dziewczynami na zakupy a potem do kina.  Pogoda także
mi dopisywała. Jak zwykle w BA panował upał około 30 stopni ale sie przyzwyczaiłam.

- Fran obudź Tini - słysze głos mojej mamy
- Tinka !!! Wstawaj ! - drze sie z domu szesnastolatek.
- Chodziło mi byś poszedł na góre synu .. - westchnęła
- Zając jej łazienkę. Jasne ! - słysze uradowanego brata wchodzącego po schodach.
- Tinka ! otwieraj ! - jednak go przchytszyłam i byłam przed nim.
- Poczekaj pół godziny ! - krzycze z chytrym uśmieszkiem
- Mamo ! Ta diva zajeła łazienkę !

Zaśmialam sie teatralnie przewracając oczami. Mój brat jest nienormalny ! Sam siedzi godzine w łazience układając włosy a ja nie mogę. To dziwne mieć na 4osoby jedną łazienkę.
Przeglądam się w lustrze po czym przemywam twarz kłade maskare i podkreślam usta szminką.
Odkładam aparat ortodontyczny do pudełka i czeszę włosy. Szczerze to jej bardzo lubie są takie długie i pachną szamponem waniliowym. Po tych czynnościach jeszcze raz patrze na efekt po czym
wychodzę z łazienki calkowicie zadowolona z mojego wyglądu.

- Tatusiu podwieziesz mnie ? - pytam całując policzek taty
- Oczywiście księżniczko-mówi odkładając gazete
- I mnie też ! - mówi zdyszany Francisko.
- To sie pośpiesz synku - zwraca sie do niego nasz tata.

Po kilku minutowym czekaniu na mojego brata możemy w końcu jechać. Jako córeczka tatusia siedze z przodu chociaż mój brat ma do tego pretensje. Wtedy nasz tata tłumaczy mu że zaraz będzie zdawał na prawo jazdy i dowoli będzie z przodu za kółkiem i oczywiście przez to nie może pić na imprezach. Ten argument na niego działa.  Po kilku minutach podjerzdzamy pod moje gimnazjum.
Szkoła Fran stoi na przeciwko.  Gdy wysiadam od razu witają mnie moje przyjaciółki.
Oczywiście nieobecne bo wgapiają sie w mojego brata.

- Tini ale on jest .. - zaczyna rozmarzona Cloe
- Głupi i bałaganiarz ? Roztrzepany i niekumaty ? - pytam
- Raczej słodki i przystojny - dodaje druga
-  A coś słychać po za wielbuieniem mojego tępego brata ?
- A nic... może..
- Czyli ?
- Mamy nowego ucznia
- kogo ?
- Daniela Blanco
- Czy to .. ? - pytam zająkana
- Ta brat twojego idola tylko ciszej bo cała szkoła ci odbierze go
- Ja wole Jorge - zauważyłam

Zaśmiałam sie po czym zauważyłam Daniela. Był wysoki i przystojny jak jego brat a do
tego miał byś z nami w klasie. Nauczycielka powiedziała bym go oprowadziła po szkole
i po mieście. Zgodziłam sie z bananem na twarzy mając nadzieję że poznam Jorge. Okazało sie że obaj sie tu przeprowadzili a Jorge szukał pracy za kamerą. Ja to mam szczęście nie prawda ?

- Dziękuje Martina - mówi szczerze Daniel.
- Nie ma za co - mówie z uśmiechem.
Jest. Za to że nie chcesz sie ze mną kumplować by poznać Jorge
- Nie jestem taka - zauważm. Było mi go troche szkoda.
- Ciesze sie . Masz ochote na lody ? Ja stawiam
- Jasne. Wiesz jestem fanką twojego brata ale nie dlatego sie z tobą zadaje spokojnie
- Dobrze rozumiem. Jorge ma dużo fanek - śmieje sie
- Ale jak zechcesz nas poznać to nie mam nic przeciw - zaśmialam sie

Uśmiechnął się chwycąc moją rękę po czym zaciągnął do lodziarni. Tak jak obiecał postawił mi lody więc wziełam 3 gałki.  Chhłopak wziął tylko dwie i się śmiał ze mnie dlatego że sie obrudziłam. Zrobiłam się przez
to czerwona jak burak a w tym czasie Daniel pomógł mi sie wytrzeć. Potem odprowadził mnie do domu.
Bardzo miło spędziłam ten dzień.

* Mechi *

Wyszłam na spacer. Pogoda jak zwykle w BA dopisywała jak zwykle z resztą. Jedyne czego sie obawiałam to przeszłoścci. Prawda jest taka że gdyby nie mój brat i babcia nie byłoby mnie tu dziś. Moji rodzice zgineli w wypadku a na dodatek uciekłam z hiszpanii przed Pablo. Jest mi wstyd ponieważ zostawiłam tam Albę i moją chrześnice z tymi dwoma typami. Moja przyjaciółka mi nie wybaczy. Mogłam jej pomóc.
To przeze mnie Diego ją bił gdy była w ciąży z Natalką.  Za to jego kumpel dobieral sie do mnie.
Owszem chodziłam z Pablo. Byłam w nim zakochana ale mu chodziło o jedno. Teraz to wiem.
Chcę się skupiić na sobie. Marze o modelingu. Nacho mówi że mam szanse i jestem piękna ale ja w to nie wierze. Mimo to chcę spróbować. Nagle zaczełam biec przed Pablo !? Co on robi w Argentynie.

- Mechitka ! Czekaj ! Chodź kochanie - woła biegnąc szybko
- Po moim trupie ! - mówie przyśpieszając
- Nie uciekniesz !
- Oby... - łapie pomietrze.

Pobiegłam szybciej aż go zgubiłam. Ulżyło mi. Jednak wiem że to chwilowe. Espinosa mnie dorwie. Jestem przerażona. Nie rozumiem jak mnie znalazł. Skuliłam nogi pod kolana chowając w nich twarz. Moje łzy spływały mi po policzkach. Rozmazując makijaż. Poczułam sie opuszczona i przerażona. Łkałam cicho. Przestałam gdy usłyszałam kroki. Poczułam wzrok mężczyzny na sobie. Bałam się że to Pablo. Jednak to nie był on..


---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hejka *-*
PRZEDSTTAWIAM WAM CZWÓRECZKĘ ;* ZASŁUŻYLIŚCIE !
Dziękuje za 8 komentarzy pod trzecim rozdziałem i dwóch nowych obserwatorów !
Dziękuje za rady, które mi daliście i od teraz będą gify !! Staram sie popełniać mniej błędów oraz
zmieniłam czcionkę by lepiej sie czytało. Kolejną niespodzianką  są nowi bohaterowi czyli Jorge, Tini, Mechi
oraz Xabi. Jako drugoplanowi pojawili się Pablo , Stephie, Daniel.  Dlaczego ?
Bo miałam wene na te pary jak widać. Od nowa polubiłam leonette xdd a że pisze o aktorach to wyszło Jortini żeby nikogo nie pominąć dodałam Mechi i Xabianiego. A kto wie może Samu tez dam ?
Mam nadzieję że ten rozdział przypadnie wam do gustu

wtorek, 21 czerwca 2016

Capiluto III

* Diego *
Wstalem około 12 po kolejnej imprezie.
Impreza równa jest laskom i kacowi.
Bez tego nie byloby zabawy prawda?
Kolejną prawdą jest to że trzeba uważać.
Raz tak sie narąbałem a potem poszedlem z moja laską do lóżka aż zaciążyła.
Nie przejąłem sie tym i nawet nie chce poznac
tego bachora. Podobno mam córkę.
- Diego mam wieści - rzekł Pablo wchodząc do
mojego domu.
- O co chodzi? - pytam z westchnieniem.
- Ta twoja laseczka zabrała Natke i wyjechała
do Buenos Aries
- nie obchodzi mnie to - wysyczałem.
- Chce robic karierę w telewizji - dodaje.
- Co ??? - wykrzyknąłem zdziwiony.
- No mowie ci - przerwał mi. Zacząłem chodzic
po domu poddenerwowany.
- Jeśli dostanie tam robotę będzie bogata i sławna - zauwazam
- No tak. Co zamierzasz ?- pyta nie kumając.
- czuje ze obudził sie we mnie zmyśl ojcowski - dodałem tajemniczo.


wyjąłem piwo z lodówki i podalem jedno
Pablo. Po czym usiedliśmy w salonie i
włączyłem telewizor. Akurat meczyk.
dobrze trafiłem i zaczęliśmy oglądać
i komentować. Jak przystoi kibicom.
W przerwie reklamowej westchnęliśmy. Lecz
jedna z reklam zainteresowala nas. Otorz
ujrzeliśmy w niej przepiękną blondynke w reklamie jakies marki odzieżowej. Byla argentynka to wiem z Internetu do którego
zaciągnąłem po informacje. Pochodzi z Rosario
ale obecnie jest w stolicy Argentyny. Jak Alba.
Mam plan ! Odnajdę i Albe i tą Clare. No i
wykorzystam ich popularność...


- wyjeżdżam - oznajmiłem kumplowi
-Co ? Gdzie ? Po co ? - pyta bekajac po piwie


wyjasnilem mu cały plan. Jak na niego za dużo
nie zrozumiał. Moze to i lepiej bo by wszystko wygadal. Tak czy siak pomogl mi sie spakować i odwiozl mnie na lotnisko. Dzieki możemy urokowi przekonałem pracownice by pozwolila
mi lecieć. Udalo sie. Jestem w drodze do Argentyny.


* Lodo*

Cande spędziła  noc u mnie. Takie piżama party. Babskie ploty ploty romansidła i lody.
Nie zapominajac o bitwie na poduchy i gadce o chłopakach. Raczej gadalismy
o tym przystojnym wlochu ktory na nią wpadl.  Za dobrze znam
Argentynke by nie domyślić sie że on jej sie spodobal.

- to nie prawda!  - nadal sie upierala
- oj za dobrze cie znam!  On jest taki przystojny
- to sobie go wez!  - krzyknela.
- nie mom type - wzruszylam ramionami.
-Ani mój.  No i za mlody!
- tylko dwa lata Cande
- to co. Todzieciakwidac po zachowaniu
- oj przesadzasz - machnęłam ręką

Z nią  sie nie da gadać.  Aby tylko nie myślała że tak szybko odpuszcze. Mam dobre przeczucia co do parowania ludzi. A Cande i Rugg pasują do siebie. Wloch
Jest juz popularny gdyz występował we włoskim x-faktorze. I co z tego że  jest mlodszy?
Moze Cande po prostu boi sie związków?  Miala tylko jednego chlopaka -  Francesco czy jakos tak szczerze nie pamietam. A moze to wstręt do facetów przez rozwód rodziców gdy byla mała.

- Dobranoc Cande - powiedzialam gdy juz sobie poscielalysmy
Od dziecka spałyśmy razem jeszcze z Facu.
-  dobranoc Lodo - uslyszalam ledwo odpowiedz
A po chwili zaczęłyśmy sie chichrać i śmiać.
Sama niewiem z czego.
Pamietam tylko ze zasnelysmy nad ranem.

Rano obudziłam sie rano. Mojej przyjaciółki nie było co mnie zdziwiło. Ubrałam szlafrok po czym
zeszłam do kuchni naa dole gdzie zauważyłam że oprócz Candelori przy stole
siedział mój kuzyn Facu ze swoją nową współlokatorką

- O Lodo wstałaś - rudowłosa mnie przytuliła
- Dudu nie gniewasz sie że przyprowadziłem Albe ? - pyta z uśmiechem argentyńczyk.
- Ależ skądże. Bardzo miło cie widzieć w moim domu - zwróciłam sie do hiszpanki.
- Uff  dzięki kochana - odwzajemniła gest.
- A gdzie Natka ? - pytam rozglądając sie
- Ramon z Lucką sie nią zajmują - powiedział z dumą Gambande
-  Wiesz razem z Facu i Albą idziemy na casting - dodała podekscytowana Molfese.
- Em to powodzenia - posłałam im szczery uśmiech jedząc tosta.
- Myślałam że pójdziesz z nami - westchnęła smutna argentynka. Na jej znak Facu z Albą też posmutnieli.
- Ta ja już wiem co kombinujesz. Zemste za tego włocha co ?
- Ej jakiego włocha ? - wtrącił zaciekawiony mój kuzyn.
- Hola hola to przyszły mąż Candzi - zachichotałam widząc mine Alby. Coś czuje że lubi Facu..
- No okej - chłopak z łaską wypiął mi język a hiszpanka w internecie znalazła Ruggera.
- uu 19 lat. PrZystojny - przyznała przeglądając jego profil co zaciekawiło nawet Facu i mnie.
-  Dobra oddziemy - Cande wyrwała telefon Albie. To na pewno coś znaczy - Chodz z nami - błagała
- No dobra - skinęłam głową.

Poszłam sie przebrać i po chwili byłam gotowa. Nie stroje sie tu zbytnio.
Załorzyłam ciemnie okulary. Wszyscy mogli mnie rozpoznać.  Jestem rozpoznawalna
 owszem ale tylko w Ameryce południowej, Hiszpani i Włoszech. Z jednej strony jest mi
smutno że nie jestem tak popularna jak wszystkie amerykańskie gwiazdy a z drugiej
 strony ma to swoją dobrą strone ; moglam jechać na wakacje do Francji czy USA bez
strachu przed psycho czy anty fanami.

- Aż tak jesteś tu znana ? - pyta z podziwem Alba.
- Tak - mówie poprawiając okulary
- Też bym tak chciała - mówi z usieszeniem hiszpanka
- Ej spokojnie. Jeszcze będziesz sławną aktorką. Masz talent - Facu obejmuje ją ramieniem
- Ty na pewno. Wyśmienicie tańczysz - zauważa kruczoczarnowłosa
- Oj czy ja wiem ? - mówi w żarcie z niesmakiem Cande. Nadepnęłam jej na noge
- Upss przepraszam - chichocze. Posyła mi złośliwy uśmieszek.

Musiała coś wypalić a to był taki słodki moment Falby. Tal nazwałam paring Facu i Alby
którym skrycie kibicuje. Trzeba przekonać do tego innych.
Szliśmy tak jeszcze z dziesięć minut aż doszliśmy do studia gdzie od razu sie rozdzielliliśmy.
Moji przyjaciele byli tak rozradowani że sami biegali po całym studiu. Niby są dorośli ale wiem że Facu i Cande potrafią mimo swoich lat potrafią zachowywać się jak dzieci. Oby Alba nie była taka.
Po pięciu minutach postanowiłam ich poszukać. Niestety sama zabłądziłam aż wpadłam na
jakiegoś wysokiego mężczyzne. Przystojnego wysokiego ciemnowłosego mężczyzne.

- Em przepraszam. Jaka ze mnie nie zdara - mówie szybko podnosząc scenariusze z podłogi.
- Nie szkodzi. To mogło zdarzyć sie każdemu - mówi z uśmiechem mężczyzna.
- Prosze - mówię wręczając mu kartki. Mężczyzna ma z 190 cm wzrostu.
- Dziękuje. A przy okazji jestem Tomas - przedstawia mi sie
- A ja Lodo - podaje mu dłoń którą całuje.
- Piękne imię. Panno Comello
- Skąd wiesz ? - pytam zdziwiona
- Jestem twoim fanem ale spokojnie nie powiem nikomu.
- A co chcesz w zzamian ? - pytam
- Nic  spokojnie - mówi z uśmiechem
- No dobrze ..
- A co tu robisz ? - pyta podtrzymując rozmowe
-  Moji przyjaciele przyszli tu na casting a ja robie za przyzwoitkę - zachichotałam.
- A ty nie zgłosiłaś sie ? - pytam zdziwiony.
- Właśnie nie. Ja jestem piosenkarką a nie aktorką
- Powinnaś prubować czegoś nowego a jest okazja - zauważa.
-   O czym ty mówisz ? - pytam zainteresowana
- Jeśli wyraźisz zgodę moge powiedzieć coś komu trzeba i będziesz mogła wziąść udział w przesłuchaniu
- Aż tak bardzo wierzysz w mój '' talent ''
- Muzyczny owszem. A to telenowela muzyczna - zauważa.
-  Dziękuje. Sprubuje.
- To chodzmy - mówi wstając i prowadzi
- A co wzamian ?  - pytam w biegu
- Może autograf i postawisz mi kawe ? - sugeruje z uśmiechem
- Zgoda

Gdy Argentynczyk chwycił moją dłoń przeszedł mnie miły dreszcz.  Mężczyzna wywarł
na mnie bardzo dobre wrażenia. Na mojego fana nie wyglądał ale mnie zna i dużo o mnie wie.
Bardzo dobrze mi sie z nim dogaduje. No i wisze mu kawę i autograf. Nie rozesłał wieści gdzie obecnie jestem. Za co dałam mu plusa.

* Ruggiero *

Przyznam że od czasu gdy wpadłem na tą argentynkę nie mogę przestać o niej myśleć.
Ta kobieta o płonących włosach i ciętym języczku wywarła na mnie wraźenie.
Nieestety ona nie podzielała fascynacji mną tylko żywiła niechęć. Dobrze że nie nienawiść.

Wstałem rano w dbrym nastroju. Byłem bardzo podekscytowany gdyż dziś
miałem iść na moje pierwsze przesłuchanie ! Jestem tym mega podekscytowany i sądze że
mam duże szanse zdobyć tą role.  Nie chce myśleć o porażce. Ani pięknej rudowłosej...

- I kogo moje piękne oczy widzą - mówie z satysfakcją
- Nie masz pięknych oczu - bruknęła.
-oj mam ale nie takie jak ty - mrucze szarmancko.
- Twój tekst na podryw nie działa - zaśmiała się,.
- To co na ciebie działa ?n
- Na pewno nie ty
- No ciekawe. Bo znowu wpadasz na mnie i mam myśleć że to przypadek ?
- Ughh przypadek ! - zaczeła czerwienić się ze złości
- Ta jasne - machsam ręką.

Okazuje się że idziemy do tego samego studia i to samo przesłuchanie ! Na moje nieszczęście
byli z nią przyjaciele. Dwie dziewczyny i chłopak. Wszyscy na to przesłuchanie.

- Ej gdzie Lodo ? - wtrąca jedna z dziewczyn z hiszpańskim akcentem.
- Pójde jej poszukać - mówi chłopak ochoczo
- Ruggiero Pasaquaerlii i Candelaria Molfese proszeni na przesłuchanie
- Co ??!! Ja z nim ? - pyta rozłoszczona
- Tak - odparł praownik

Uśmiechnąłem się szeroko po czym weszliśmy do środka podczas gdy towarzysze Cande poszli szukać
'' Lodo '' Stażysta znaczy chłopak wysoki w okularach podał nam skrypt po czym zaczeliśmy grać według scenariusza. Romantyczna scenka pary z duetem jednej z popularnych piosenek. Wszystkim sie podobało
A mi szczególnie pocałunek w finale z czego moja partnerka nie była zadowolona. Od razu sprawddzili odzielnie naszą grę aktorską, śpiew i umiejętności taneczne. Argentynka wyszła z domu zła jak osa.

- Jak śmiałeś ?!- Wydarła się przekraczając próg sali prób.
- Tak było w scenariuszu zrozóm musiałem - wzdycham pocierając dłonią kark.
- Nie możesz !
- A co żle całuje ?
- ughh nie..
- To o co ci chodzi ? - pytam nic nie rozumiejąc
- Lodo jesteś ! - zmienia temat lecąc w strone panny Comello
- Tak tak. Opowiadaj jak tam przesłuchanie - prosi Lodo.

Dziewczyna odwraca sie ode mnie po czym idzie za Lodo. Facu i Alba wchodzą na przesłuchanie
a ja patrze na dziewczyny jak kołek. Nic nie poradze na scenariusz a całowanie argentynki było dla mnie bardzo przyjemne. Oby dla niej również.

--------------------------------------------------------

Witam czytelników tego bloga ( o ile jacyś są )
Spóźniony ale fotowy rozdział III powinien was zadowolić. Co prawda nie ma w nim Falby
ale jest Lodo, Diego czy Ruggiero. Musałam dodać w tle głównych bohaterów ale w tym rozdziale chce skupić sie na innych bohaterach. Jak widzicie zaczęłam wątek miłośny Tomovici i Ruggielarii oraz dałam
wskazówkę iż będzie Dielarii. Pytanie do tego rozdziału powinno być takie jak przejdą  przesłuchania lodo, Alby czy Facu.  Na pewno pojawi się tu pewna osoba. Pewnie sie domyślacie jaka.
Przepraszam was iź w tamtym tygodniu nie było rozdziału. Niestety sie nie wyrobiłam a nie
zapominajmy ja mam dwa inne blogi.. Tak czy siak kolejny będzie wstawiony do czwartku obiecuje !

niedziela, 19 czerwca 2016

Zaraz wakacje czyli blogowy rozkład jazdy + LBA

Hej kochani
Jak widzicie po tytule posta jest to co będzzie w wakacje ? Ostatnio sporo myślałam o tym blogu i mojej '' karierze ''. Może powinnam nazwać to pracą ponieważ pisze ogólem ponad 5 lat. Dobra nie będę tym was zanudzać.  Pewnie sie zastanawiacie o co w tym poście chodzi. Do końca sama nie wiem. Jestem winna wam wyjaśnienia. A jakie ? Na przykład dlaczego nie ma w tym tygodniu rozdziału. Otórz miałam sporo nagłowie związane ze szkołą. Pamiętam i wiem że miał być raz w tygodniu rozdział. Nie wyszło. Po za tym jest spadek popularności V i blogów o tej tematyce a szczególnie falby/ naxi. W sumie mi wielka fala przeszła wraz z zakończeniem serialu. Więc sie wam nie dziwie ale pisze ten blog. Sądzę że to ostatnia historia na tym blogu i za kilka miesięcy się pożegnamy.  Moje przyjaciółki które poznałam dzięki temu blogowi też odstępują fioletową tematykę. Tylko ja jedyna na rzecz SoyLuny. Przynajmniej na razie. Wiem że to nie koniec mojej aktywności na blogerze jak nie których osób. Osobiście mam nadzieje że przez wakacje sie to zmieni.  Tak samo jak moja '' działalność '' Mam 3 blogi ; ten , o gastinie z soy luny o z oneshortami, który prowadze z Natką. Ten jak i OneShortowy zaniedbałam i zdaje sobie z tego sprawe. Zajełam się nowy projektem zamiast pogodzić wszystko. Jest mi głupio i sie postaram. Dlatego nawet w wakacje będzie rozdział jeden tygodniowo. Za zaniednanie tego tygodnia w tym miesiącu będą jeszcze dwa rozdziały.  Ostatnio.. i tu przejde do innej kwestii zakupiłam w końcu biografie Tini, Lodo i Cande oraz zamówiłam książkę do filmu Tini która mi przyjdzie za kilka dni. I tu pytanie czy po przeczytaniu ich mam zrobic recenzje tu czy coś w tym stylu. ? Odpowiedzi w komentarzach.  A prawie zapomniałam. Co do konkursu. Który ogłosiłam w listopadzie ubiegłego roku a termin przesówam i przesówam ze względu na NatalieVidal. Po za tym wciąż brakuje mi osób i może sie ktoś zgłosi jak przedłuż do końca lata. Tu jest o nim post --> Info o konkursie Prace mają być na temat przyszłości bohaterów V ale dziś pomyślałam żeby połączyć go z SoyLuną dlatego autorki mają serial do wyboru lecz temat ten sam '' przyszłość wybranej pary. Mam nadzieje że ktoś jeszcze sie skusi na konkurs a wtedy pozmieniam nagrody. Oczywiście mam już z 3 prace ale chciałabym by komkurs był inny i zawierał więcej uczestników. Termin umywa 31 sierpnia 2016roku do północy hehh.

A teraz dziękuje za dawno nadaną mi nominacje ;
 Pytania od Selli z  http://barsandmelodyblog.blogspot.com/ ( nawet nie wiedziałam że zna mojego bloga a może i czyta ? )

1.Jakie jest znaczenie twojego imienia ?
Luiza nie ma znaczenia to połączenie imion ludwika i elizy
2.Ulubiona pora roku?
lato
3.Ulubiony sport?
hokej ziemny
4.Opisz jakaś swoja szalona historie zżycia.
 Wolicie nie wieedzieć jaka jestem szalona xd
5.Ulubione zwierzę?
 psy
6.Do jakiego kraju wybrałabyś się na wycieczkę bądź przeprowadziłabyś się ?
Hiszpania
7.Ulubiona bajka z dzieciństwa ?
 teleubisie xdd
8.Co szalonego chciałbyś zrobić?
  zobaczymy jak pojade na wakacje xdd wtedy pomyśle 
9.Jaki jest twój ulubiony film?
  '' 3 metry nad niebem 2 ''
10.Grasz na jakimś instrumencie ?
  Nie
11. Podaj swoja ulubiona piosenkę
  Micheal Ronda '' Valentie '' , TINI '' sigo adelante'', '' si tu te was ''

Nominuje ;  Nuśkę, Nataliie Vidal, Marlene , Tulusia,  Kylie  DarsLovki

Pytania ; 
1. napisz 3 zdania o sobie 
2. Skąd pomysł na pisanie blogów ? Od dawna piszesz ? 
3. Co cie ciekawi w '' Violetta '' / Soy Luna '' ( w zalerzności od osoby która odpowiada
4. Ulubiona książka i dlaczego 
5. Ulubiona piosenka z serialu '' V '' / '' SL '' ( w zależnośxci od osoby )
6. Co chciałabyś robić w przyszłości ? 
7. Kto jest twoim idolem ?
8.  Umiesz troche hiszpański ? Co sądzisz o tym jezyku ?
9. Oglądasz jakiś serialowych youtuberów ( np Tini, Jorge, Cande, Rugg, Karol, Lionel, Augus )
10.  Kogo z obsady chciałabyś spotkać / bądz już spotkałaś 
11. Do jakiego kraju byś sie przeprowadziła ? 

No to tyle w tej notce. Dziękuje wam. Za kilka dni rozdział III. Mimo to wchodzcie tu i komentujcie czym mnie motywujecie <3
By: Marlene