piątek, 20 maja 2016

Luśka szaleje ;D Nowy blog

Co wam mówi ten tytuł ? Pomyślicie że oszalałam i ześfiziowałam. Tak to prawda na punkcie SoyLuny. 
Nie wiem czemu nie którzy nie chcą go oglądać z powodu '' parodii po Violetcie '' 
To głupota moim zdaniem. Już po odłuchaniu płyty byłam zachwycona nowymi piosenkami 
w szczególności Valente i Alas no i Michealem Rondą czyli Simonem.
 Występują tu też przecież serialowi Fede, Gregorio, Pablo, Marotti czy Rafa Palmer 
Jednak po obejrzeniu pierwszych odcinków i szybkim oglądaniu w orginale 
polubiłam Nine i Gastona czylli Gastine czyli '' Nowe Naxi '' Chociaż aktorów 
poruwnują do Diego i Fran. Tylko dla mnie to Nowe Naxi


dlatego postanowiłam załorzyć nowego bloga z opowiadaniami o tej parze.
 Mam nadzieje że będziecie czytać nowy blog. Bardzo na was licze i obiecuje 
nie zaniedbywać pozostałych. Chciałabym aby był popularny ale 
bardziej chodzi mi o pasje z ktorą tworze te '' dzieła '' Tu będzie nowa seria Falby. 
Cóż miałam dodać postacie z SL tu ale stwierdziłam że nowy
blog będzie lepszy. Nie będe tyle moncić. Tu go znajdziecie; 
Zapraszam serdecznie. W tym tgodniu pojawi się nowy rozdział ;)   
Oficialnie otwieram nowy etap w mojej karierze blogerskiej.
Do zobaczenia Lusia

środa, 11 maja 2016

Rozdział 25



” Zawsze trzeba podejmować ryzyko.  Tylko wtedy uda nam się pojąć jak cenne jest życie. Działaj za nim będzie za późno ‘’
~ Francesca ~
W końcu wiem. Moje serce wybrało ..  A może ja kazałam mu wybrać .. Marco. Jestem pewna. Chyba.. Eh.. Owszem kocham nadal Diego ale pokocham na nowo Marco wiem to. On da mi szczęście i mojemu dziecku. Przecież kiedyś już z nim byłam. Na pewno to co czułam do niego nie umarło do końca ta nasza miniona noc tylko mi to przypomni. Podjełam ryzyko i mam nadzieje że nie na darmo. Po prostu chcę być szczęśliwa i żeby moje dziecko też. Marco nam to da. Czuje że zakochuje się w nim od nowa. Czy to możliwe ? Czy tylko chcę zapełnić pustke po egoistycznym Hiszpanie.. ?  Zmierzam do domu meksykańczyka tak jak mu obiecałam. Zmierzałam ulicami szczęśliwa i pełna szczęścia z powodu minionej nocy. Gdy już byłam na ulicy na której zamieszkuje Travelii zlękłam się widząc radiowóz policyjny po czym podbiegłam dowiedzieć się jak najszybciej co się stało. Czyźby coś z Marco ? Zauważyłam jak policja wyprowadza skutego w kajdanki Hiszpana. Był to Diego
- Co się stało ? – pytam bez silnie funkcjonariusza
- Fran… - Hermendez podniósł wzrok na mnie. Zauważyłam jak spływa mu krew po twarzy a rec są koloru rubinu.
-  Kim pani jest ? – pyta drugi policjant
- Francesca Calviga. Mój chłopak tu meszka – wyjaśniam a funkcjonariusze wymieniają się spojrzeniami.
- Marco Travelli został zamordowany – odpowiada ponuro.
- Przez kogo ?
- znaleźliśmy pana Hermendeza..
- Co ? Jak mogłeś !!?? – uderzam Hiszpana z otwartej dłoni jak najmocniej się da. Po czym policjant wsadza go do radiowozu a drugi idzie ze mną do domu Marco. Zauważam od razu sanitariuszy, którzy umieszczają Marco na jakieś jezdzącej kozetce. Chłopak jest blady. Dotykam dłoni by sprawdzić puls a drugą rękę przykładam mu do serca. Nie czuje pulsu a jego serce przestało bić. On nie żyje ! A to wina Diego ! Nie nie jego tylko moja bo mogłam zostać z ukochanymm w domu. Wtedy by żył.  Upadam na podłoge zalana łzami gdy wywożą go z domu.  Mój świat legł w gruzach .. Najpierw Diego stał się dupkiem a teraz gdy chciałam być szczęśliwa straciłam Marco na zawsze.. Nie wybacze mu tego..  Resztkami sił zadzwoniłam do Fede
- Przyjedz do domu Marco – szepnęłam łamiącym się głosem.
- Co się stało ? – spytał zaniepokojony
- Marco nie żyje – wydusiłam po czym opuściłam słuchawkę bez silnie. To wszystko mnie przerosło.  Byłam bez silna. Chętnie dołączyłabym do niego. Tylko dla dziecka nie zrobie tego. Chcę je urodzić. Tylko ta mała kruszynka trzyma mnie przy tym życiu.  Zrobie dla niej wszystko. Długo nie musiałam czekać na brata który wraz z Ludmiłą przyjechali przejęci moim telefonem. Argentynka bez słowa przytuliła mnie mocno do siebie. Natomiast mój brat stał rozglądając się po mieszkaniu.
- Co się stało ?
- Diego…
- Co on ? – pyta uniesiony
- zabił….
- Kogo? – pyta blondynka
- Marco- czuje jak mocniej mnie ściska w żołądku ale to tylko mocniejszy ucisk Lu do której dołańcza mój brat.
- Zabije gnoja ! – syczy Włoch
- Feduś spokojnie. On i tak jest w więzieniu – szepcze prubując go uspokoić. Tak bardzo zazdroszcze im ich miłości. Chociaż wątpiłam czy da rade zastąpić Cami. I to jej  siostrą. Dlaczego mi nie udało się zastąpic Hiszpana Marco? Dlaczego odeszłam od niego? Gdybym była nadal z Marco to nigdy bym nie poznała Diego i tak się w nim zakochała aż do takiego stopnia iż uważałam go za ideał. Właśnie ! Za bardzo go zidealizowałam i nie zauważyłam jaki jest naprawdę. Dlaczego tak bardzo się pomyliłam ?



‘’ Szczyt Egoizmu to wykorzystać miłość drugiej osoby by być szczęśliwym bo nasza miłość nie wróci’’

~ Fede ~

Minęło kilka dni a ja nadal nie mogę uwierzyć w ostatnie wydarzenia. Tak samo jak Naty, Lu i Maxi. A szczególnie moja ukochana siostra dla której Marco był.. hm .. miał być partnerem dać szczęście zamiast Diego, który wyparł się jej tylko z powodu ciąży. To bardzo szczeniackie. A do tego zamordował Marco bo spał z Fran. Chyba nigdy nie zrozumiem byłego mojej siostry i motywów tej zbrodni.  Hermendez dostał 5 lat. Ale co jeśli wyjdzie? O nie ! To zamało za tego typu przestępstwo. A wszystko przez zazdrość. Ale przecież to on zostawił Fran tak? Moja siostra ma prawo być szczęśliwa prawda? Teraz taka nie jest. Jest załamana a w połączeniu z jej psychiką nie wróży nic dobrego. Boje się o nią że znowu zacznie się ciąć lub pić. Ale chyba nie jest na tyle głupia nosząc dziecko pod sercem. Dziecko kryminalisty, które nigdy nie pozna ojca. Domilnuje tego. Teraz wraz z naszymi przyjaciółmi jesteśmy już po pogrzebie meksykańczyka pochowanego na cmentarzu. Lu wtuliła się we mnie a Naty w Maxiego. Cały czas płakały. Hiszpanka nie mogła uwierzyć w wine kuzyna. Nawet teraz stojąc nad grobem Marco. Nie prubowała na szczęście go bronić ani nic. Tylku uklękła obok Fran tuląc ją. Włoszka wpatrzyła się w nagrobek chłopaka. Nie płakała a jej wzrok nie wyrazał nic. Był pusty. Czyźby jej uczucia do byłego chłopaka wróciły podczas ich nocy ? Tego się nie dowiem.

                                    Marco Travelli

                           Ur. 6.10.1995r – zm. 18.04.2016

                           ~~~~~Pokój jego Duszy ~~~~

Stojąc tak prubuje wczuć się w sytuacje mojej młodszej siostry. Wiem co czuje przecież sam przeżyłem śmierć swojej ukochanej rok temu. I to na własnych oczach widziałem jak gałąż miażdy ciało Argentynki pozbawiając je życia.  To wydarzenie tak podobne do tego dziś. Mimo że minęło tyle czasu ja nadal pamiętam i będę pamiętał o Camili.  Nigdy o niej nie zapomne ale nie mógłbym pozostać sam do końca życia. Jestem egoistą wiem ale to działa w obie strony. Dzięki związku z Lu jestem szczęśliwy i dałem szczęście Argentynce, która go nie zaznała. To kiepskie tłumaczenie. Poszedłem usiąść nad grobem rudowłosej. Przy okazji zapaliłem jej znicz i w ciszy pomodliłem się za nią prosząc by pomogła Marco trafić do nieba.  Czułem jej obecność. A może to tylko Lu zaskoczyła mnie siadając obok mnie smutna
- Coś się stało ? – pytam odwracając do niej głowe
- Fede… mogę cie o coś zapytac?
-Jasne. A o co skarbie ? – pytam posyłając jej uśmiech
- Czy ty jesteś ze mną bym zastąpiła ci Cami ?  - pyta nieśmiało. Ujmuje jej dłoń
- Skąd ci to przyszło do głowy?
- Em.. Fran powiedziała że chciała wrócić do Marco by zapomnieć o Diego
- Domyślałem się tego. Ale co ma to wspólnego z nami ?
- Jesteś taki głupi czy tylko udajesz?
- Naprawde nie wiem o co ci chodzi – mówie nie rozumiejąc blondynki
-  Tak szybko po śmierci Cami staliśmy się parą. Nie wiem co we mnie pokochałeś. Nikt mnie nigdy nie kochał a ty to zmieniłeś ale czy nie miałeś przy tym jakiś ukrytych motywów ?
- Jakich ukrytych motywów?
- Czy nie jestem tylko sposobem zapomnienia o Camili?
- Naprawde myślisz że taki jestem? – wstaje zdenerwowany. Zawiodłem się na niej.
- nie … ale … sama nie wiem… - łka a ja wychodze ze cmentarza nie mogąc uwierzyć w jej podejrzenia. Przecież nie są prawdziwe. Prawda ? Czy nieświadomie zastąpiłem argentynke jej siostrą ? Byłbym na tyle nikczemny ? Czuje jak moja dziewczyna zalana łzami biegnie za mną  krzycząc moje imie a ja nie chce z nią rozmawiać. Gdy odkręcam się w jej strone biegnie szybciej nie zwracając uwagi na kamienną ścieszke i wywala się lecz w pore ją łapie.
-  Nadal masz mnie za takiego ?
- Dziękuje Feduś. To naprawde.. nie chciałam tego powiedziec..
- Dałem Ci powody byś tak myślała? – kręci przecząco głową
- Nie. Przepraszam – szepcze cicho. Kocham ją i widze że ona też
- To ja przepraszam nie powinienem dawać ci powodów byś uwazała się za ‘’ lekarstwo na złamane serce ‘’ Ale naprawde Cię kocham. Inaczej nić twoją siostre. Mocniej. Czuje jakbym zawsze Cię kochał. Gdybym cofnął czas i tak bym był z Cami ale dzięki temu teraz jestem z Tobą. Na zawsze. Twoja siostra pomogła mi zrozumieć że jesteś tą jedyną – tłumacze niosąc ją na rękach
- Zawsze Cię kochałam Fede – szepcze z uśmiechem – Jeszcze raz przepraszam tak mi przykro. To co mówiłam to głupoty tak jak nasza kłótnia
- Masz racje kłócimy się o głupoty ale to normalne
- Dlaczego ? – pyta
-Bo wtedy dopiero rozumiemy jak bardzo znaczą nasze uczucia dla nas i że nie możemy bez siebie żyć
- To prawda- szepcze po czym ziewa. A za nim się obejrzałem usneła mi na rękach więc włorzylem ją do samochodu na tylnie siedzenia i przykryłem kocem po czym wsiadłem za kółko o odwiozłem ukochaną do jej domu. Byłem bardzo zmęczony więc padłem jak trup dojeżdżając do domu. To był długi i męcący dzień dla wszystkich. Teraz wiem, że trzeba kochać ludzi bo tak szybko odchodzą. Straciłem Cami ale Ludmi nie strace. Nigdy !



‘’ Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One same przyjdą w odpowiednim momencie ‘’ 

~ Naty~
Tragiczna śmierć Marco  otworzyła mi oczy. Dzięki niej na nowy sposób postrzegam świat. Od dziesiątek lat powtarzamy ‘’ uczmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą’’ W stu procentach zgadzam się z tymi słowami. Marco miał zaledwie 20 lat a mój kuzyn zrobił coś tak przerażającego. Tylko po to by się zemścić. Nie rozumiem dzisiejszych ludzi, którzy stają się egoistyczni. Przecież do Hiszpan spieszył swój związek z Fran zostawiając ją w ciąży w której on miał udział. Gdy przypomne sobie kilka miesięcy temu gdy Maxi sprawił mi taki prezent ale zachował się na tyle odpowiedzialnie by zostać ze mną i naszym synkiem. Podziwiam go za to iż nie zostawił mnie po ciąży gdy dowiedzieliśmy się o chorobie MJa. Teraz jestem bardzo szczęśliwa z moją rodziną. Chwytam każdą chwile, którą Bóg nas obdarza modląc się by los nie odebrał mi ani narzeczonego ani syna dla których jedynie żyje. Bez nich byłabym w grobie. Wracając do tych słynnych słów chce rozmyślać o rodzinie która mnie opuściła.  A może to moja wina ? Może to ja się odizolowałam  ? Od  ojca alkoholika i siostry. Ale to nie prawda ! Po tymm jak odkrywałam ciąg tajemnic dotyczących mojej rodziny nie dziwie się że tak postąpiłam.  Nigdy bym się nie spodziewała że mój ojciec zdradzi moją mame z jej własną siostrą i to jeszcze za nim ja się pojawiłam na świecie. Z tego romansu mam Felipe jako brata chodz bowiem przez całe życie myślałam o nim jak o przyjacielu. Był nawet moją miłością tak jak ja i jego. To przez to wyjechał gdy się dowiedzieliśmy prawdy. Pragnę jednak przypomnieć iż moja mama nie była bez winy. Przecież uciekła w ramiona Pablo. I to już wiele lat małżeństwa z moim ojcem. Ten romans zakwitniał dzięki Lenie czyli jego owocu. Zastanawia mnie tylko czy długo by skrywali prawde. Czy ona wyszła by na zewnątrz nie tylko przez przypadek.  Rozumiem mame. Znam ją i jestem pewna że gdyby żyła powiedziałaby prawde. Na pewno .. ? Ojciec nigdy by się nie przyznał. Za dobrze go znam i wiem jaki jest. Dziękuje cioci i wujkowi że mnie tu wzieli dzięki czemu poznałam Fran i Maxiego. To oni są moją rodziną bez której nie wyobrażam sobie życia.
- Maxi otwórz ! – wołam z sypialni ukochanego słysząc dzwonek do drzwi
- Dobrze kotku. Odpoczywajcie
- Hej Maxi jest może Naty ? – słysze znajomy głos.. To Pablo?
- Tak jest – słysze jak ich wpuszcza – Naty chodz tu przyszedł Pablo z Leną – usłyszawszy imie siostry zbiegłam ze schodów w trybie pioruna. MJ akurat spał gdyż kilka dni temu oddali go nam z ikumbatora. Mimo to był słaby ale na szczęście nic nie zagrażało jego życiu. Gdy zobaczyłam drobną blondynke od razu do niej podbiegłam biorąc ją na ręce gdy ona piszczała moje imie. Tuliłam ją z całej siły czując wzrok Argentyńczyków uśmiechających się na tą scenę
- Tjak biardzio tęskniłam – szepnęła słodko. Nawet nie wie jak bardzo mi jej brakuje
- Ja też i Maxi – mówie z uśmiechem
- Ujodziłaś dzidziusia ? – pyta słodko
- Tak – odpowiadam dumnie
- Wszystko dobrze z tobą i dzieckiem? – słysze troskliwy głos Pablo. Od tamtego spotkania nie dałam mu odpowiedzi. Teraz widze że on nie jest winny niczemu a dobrze zaopiekował się małą.
- Nawet bardzo – przytulam mężczyzne
- Myślałaś nad tym ? Wybaczysz mi ?
- Nie myślałam nad tym za dużo problemów no i MJ… Ale teraz wiem. Nie byłeś niczemu winny. To tata zdradził mame z Jaquen. A widze że zaopiekowałeś się dobrze swoją córką..
- Natalia….
- Co Natalia? Wybaczam mu a nawet nie mam czego.
- Co to znaczy ? – trzydziesto-ośmiolatek patrzy na mnie z nadzieją.
- Po śmierci przyjaciela stwierdziłam że nie chce stracić tych których kocham i tych których kochają osoby które ja kocham. Ostatnio zdarzyło się zbyt wiele i chce mieć wszystkich bliskich przy sobie. Jesteś ojcem mojej siostry a mama Cię kochała- wyjaśniam
- Dziękuje nawet nie Wisz ile to dla mnie znaczy – szepcze – Jesteś mardzo podobna do mamy
- Wiem to – uśmiecham się po czym otwieram drzwi gdy Maxi zaprosił Pablo i Lene do salonu. W futrynie zobaczyłam Felipe !
- Hej Naty – wita mnie całując policzki po czynm go wpuszczam
- Co ty tu robisz ?
- Stęskniłem się za młodszą siostrzyczką – mówi z lekkim uśmiechem. Pierwszy raz mnie tak nazwał. Pamiętam że on najciężej zniósł wyznanie prawdy przez jego matkę.
- Nie sądziłam że Cię jeszcze zobacze
- Doprawdy? A dlaczego?
- Bo nie myślałam że zniesiesz to że jesteśmy rodzeństwem a byłeś we mnie zakochany
- To prawda ale tęsknie za tobą i chce być blisko nawet jako twój kochany opiekuńczy brat.
- Naprawde ? Zostaniesz tu
- Tak jeżeli dogadam się z Maxim – wyjaśnia po czym wchodzi mój narzeczony
- Co on tu robi ? – pyta Maxi. Chwyce jego dłoń.
- Zostanie tu. Całkowicie pogodził się że lączy nas pokrewieństwo a ja także chce by tu był
- No dobrze – czuje że zgadza się ze względu na mnie.  Chłopcy okazują sobie męski uścisk po czym prowadze ich do salonu.  Lenka jest zachwycona widząc Felipe. Zawsze dobrze się dogadywali tak jak z Maxim. W salonie wypiliśmy cherbate rozmawiając. Pablo polubił blondyna a nawet Maxi nie robił scen mojemu przyrodniemu bratu. Byłam z niego taka dumna.  Lenka jak najszybciej chciała poznać MJa tak samo jak Pablo i Felipe. Wszyscy zakochali się w moim synku. I co tu się dziwić? Mam tylko nadzieje że jego babcia ujrzawszy wnuczka też go pokocha tak mocno jak wszyscy. Jest częścią życia Maxiego przez co i mojego czy Juniora.  Jestem w stanie jej wybaczyć to jak mieszała między mną a Maxim włączając w to Matylde i prube zabicia mnie gdy byłam w ciąży. Nie chciałam by poszła do więzienia jak Diego dlatego nie wnieśliśmy z Maxim wniosku na policje. Jesteśmy rodziną a rodziny nie wsadza się do pudła.
- Wybaczysz to mamie i Matyldzie ? – pytam wieczorem wtulona w mojego przyszłego męża
- Gadałem z Matyldą. Jesteśmy przyjaciółmi
- Ciesze się. Ja tez ją lubie .. no nawet
- To fajnie ale wiem że psipsiałkółami nie zostaniecie
- Od tego mam przecież Francesce – trafiam go poduszką – pytam poważnie
- Nie wiem tego. Czhciała zabić dwie osoby które kocham nad życie. W tym swojego wnuka
- Maxi proszę. Czuje że jak wyciągniesz dłoń to będzie dobrze
- Nie zgłosiłem tego glinom nie wystarczy ?
- Ja wybaczyłam Pablo..
- Nie miałaś czego.. Moja matka chciała mi was zabrać z byle powódek
- Ale ja jestem w stanie wybaczyć jej tą intrygę tak jak ty zaakceptować Felipe
- Ugh.. dobra… Skąd ty  wzięłaś te mądrości ?
- Doświadczenie życiowe – szepcze tajemnico całując jego usta bardzo namiętnie. Wsztstko się zaczyna układać na nowo. Jestem dobrej myśli. Zaproponowałam by zaprosił mame i tate do nas na kolacje by poznali wnuka.  Mam nadzieję że się w nim zakochają jak pozostali.


----------------------------------------------------
Hejka :* prezentuje wam kolejny " boski" rozdzial mojego autorstwa. Jest to przed ostatni nie wliczając epilllogu. Tak wszystkie napisałam wiec wiem jak sie zakończy. Będziecie zadowoleni mimo śmierci Marco ukochanego Nuski :* widzimy wybaczającą Naty. Jak maśliście? Dobrze zrobila wybaczajac Pablo i matce Maxiego? Jakiego zakoczenia oczekujecie?

niedziela, 1 maja 2016

2 rocznica bloga ;***** + LBA

Witam was w notce typu info a ja raczej chcę nazwać ją notką od serca. Jak można wyczytać bądz wywniokować z tytułu bloga lub sięgnoąć do archiwum data 1 maja jest szczególnym sniuem w mojej '' karierze blogowej bowiem dokładnie 1 maja 2014 roku załorzyłam ten blog o naxi. Mimo to w tym roku 15 czerwca 2012 roku sołąńczyłam do wielkiej rodziny jaką jest blogspot. Miałam 13 lat i byłam wielką fanką '' Tajemnic domu Anubisa a w tym serialu pary jaką była Jara ( Jerome i Mara ) Dzięki TDA( skrót) zaczełam pisać publicznie, ponieważ pierwsze opowiadania zaczełam pisać w 4 klasie na muzyce. Minęłoi 4 lata prawie a ja wciąż pisze i nie zamierzam przestawać.  Mimo że TDA zakończyło sie potem powstała era Violetty która teraz lub w mniejszym stopniu funkcjonuje nadal a może Soy Luna zmieni moje życie ? Będę oglądać serialale to nie to samo co Violetta, która zostanie w moim sercu na zawsze ! Jak i wielu fanów. Przecież teraz aktorzy rozwijają swoje solowe kariery dzięki fenomenowi jakim jest serial. Tini Jorge , Lodo Cande czy Ruggo lub Samu nadal idą w strone muzyki a Alba Facu , Mechi czy Diego też mają wiele na głowie a my pozostaniemy ich fnami chodzby nie wiadomo co.. Tak jak i ten blog będę prowadzić nadal. To dzięki NataliVidal go załorzyłam będąc zachwycona jej blogiem o naxi... kto by nie pamiętał Cami z siekierą ? I to jeszcze w przeróbce na zdjęciu Cande ? Ola bezcenne ! Przez pierwsze miesiące wspierały mnie także inne blogerki jak ; Serdulka, Maxita Ponte czy Marka Lambre .. To dla nich pisałam ! Po zakończeniu V nie opuściła mnie wierna Ola a dołączyła Dominika i oczywiście Nuśka !!!!!!!!!!!!!! Pragne dobic 100 tysiaków odwiedzin a do tego potrzeba 16 tysiecy.. , postów napisała wraz z tym 114 a 8 mam w roboczych, oraz 814 komentarzy za co dziękuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dla nich podjełam decyzje o nowej serii o falbie i inych bohaterach którzy nie występują w Violetcie. POostanowiłam z okazji tego świeta zdradzić wam kilka szczegółów. Nie dość że będzie falba to takze Rugielaria Dielari czy Tomovica ale także nowi bohaterowie których znacie.. A może i nie ?? Oczywiście seria będzie kilku fabułowa i nie chodzi mi tu o pary, których będzie 7 le także stworze serial na potrzeby opowiadań. Nie wiem czy mnie zrozumiecie a może.. Kilka osób  z powyzej wmienionych będzie grało w serialu więc przeczytamy o naxi fedemile czy marcesce i semi... . Mam nadzieje że wam sie spodoba bo startuje z nowym projektem od czerwca pełna zapału i energi ! A teraz przejde do LBA za które dziękuje Nuśce ! Nie będę nominować osób a nawet jakby to wróciło by to do Natalii, Oli i Dominiki. Nie zapomnę iź otrzymałam drugą nominacje od Selli

LBA

Pytania od Nuśki 
 1. Kto był twoim pierwszym idolem\idolką\idolami?
Miley Cyrus jako Hanna Montana
2. Ile lat miałaś\eś kiedy pierwszy raz się zakochałaś\eś?
  6 lat
3. Top 3 ulubionych piosenek?
 Jorge Blanci '' light youre heart '' , TINI '' Siempre Brillas Confia en mi ''
4. Jakie jest twój ulubiony deser?
     ciasto '' krówka ''
5. Masz ulubioną zabawkę z dzieciństwa?
    misiek Maxiu ( nadal z nim śpie )
6. Co sądzisz na temat disco polo? 
   Nie słucham chyba że na dyskotece w szkole ;D lub Facu i te jego No te creo mas ;D
7. Kiedy założyłeś bloga? Dlaczego właśnie wtedy? 
    tego ? to 1 maj 2014 a ogólnie pierwszy blog załorzyłam pod koniec 6 klasy
8. Zdarzały ci się kiedykolwiek hejty? 
     Tak....
9. Jak chciałabyś\chciałbyś mieć na imię? 
    Natalia
10. Podoba ci się twoje prawdziwe imię?
     I tak mi się podoba ponieważ jest '' egzotyczne '' i jedyna w moim mieście takie mam
11. Dlaczego blog o takiej tematyce, a nie innej?
  Uwielbiam Naxi. Ale jak już mówiłam przerzucam sie na realne pary. Dlaczego opowiadania ? Bo uwielbiam je pisać, ponieważ czuje się doceniana..   

Na tym końce swoją notke pozdrawiając Nuśkę, która mi przypomniała o rocznicy i zapraszam ją do roboczych gdyż jej odpisałam ;)

środa, 27 kwietnia 2016

Rozdział 24

'' Mężczyzna powinien być na tyle silny aby wziąść odpowiedzialność za dane życie '' 

~ Diego~
Tak ! Stchórzyłem ! Jestem dupkiem który uciekł przed odpowiedzialnością. Tak moi przyjaciele mnie, którzy teraz współczują Francesce a mnie szykanują. Łatwo im mówić. Wątpie czy wiedzieli by to że Fran specialnie zaszła w ciążę a teraz udaje pokrzywdzoną. Wiem, że powinienem zareagować inaczej ale to nie tylko moja wina. Może gdyby porozmawiała ze mną o tym a nie postawiła po fakcie to wszystko wyglądało by inaczej. Może bym sie zgodził. Wiem, że Maxi wziął na siebie w takiej sytuacji odpowiedzialność ale to on zapomniał sie zabezpieczyć a włoszka zrobiła mi to specialnie. Dlaczego nikt mnie nie rozumie ?
- Stary czekaj - dogonił mnie Maxi. Jeszcze go tu brakowało.
- Co chcesz ? - wrzeszcze zdenerwowany
- Czemu tak potraktowałes Fran ?
- I ty tego nie rozumiesz co ?
- No nie ? Bo jesteście razem..
- Poprawka byliśmy
- Co cie ugryzło ?
- Hmm pomyślmy Fran specialnie odstawiła hormony by być w ciąży za moimi plecami a ja mam jeszcze skakac z radości? Ta jasne...
- Zdarzają sie wpadki..
- Ta wiem ty wpadłes i patrz Na ci wybaczyła ale Fran nie wpadła tylko specialnie to obmyśliła
- W sumie masz racje ...
- Tak wiem. I co z tego skoro to ja jestem najgorszy a ona pokrzywdzona ?
- Nie mów tak. Ona Cię potrzebuje. Tak samo jak wasze dziecko.
- Muszę to przemyśleć. Niech da mi czas - westchnąłem źegnając sie z przyjacielem. Może w końcu zrozumie tak samo jak włoszka. Nie jestem gotowy mimo że ją kocham i to bardzo. A co jak Marco mi odbierze ukochaną ? Mają ten duet no i kiedyś byli parą... A co jeśli meksykańczyk ją pocieszy po mnie a ona go przez Natalie ?Strace ją na zawsze a do tego nie dopuszcze .... Po moim trupie !
Wróciłm do domu zmęczony i przygębiony. Nie miałem z nikim ochoty rozmawiać. Niestety okazało sie inaczej. Kolejny przyszedł mi dawać wykład na temat włoszki. Tym razem był to jej brat.
- Coś jeszcze ? - pytam zirytowany obecnością dwudziestolatka
- Zamknij sie Hermendez - syczy
- Daj mi spokój okej ? - prubuje go ominąć
- O nie. Musimy pogadać
- O czym ?
- Nie udawaj idioty. Głupkiem i tak jesteś
-Nie chce gadać o Francesce jasne ? - pytam bo chyba nikt tego jeszcze nie zrozumiał
- Pogadamy Diego - mówi zaborczo
- Dajcie mi spokój musze to przemyślec
- Ale co ? Czy chcesz być ojcem ? Będziesz nim
- Wiem. No i co z tego ?
- Moja siostra Cię potrzebuje
- Znajdzie lepszego. Który ze chce dziecko.
- Ty maz je chceć
- Nie jestem gotowy. Tak trudno to zrozumiec
- A to co czuje moja siostra ?
- Nie kocha mnie skoro potraktowała mnie jak maszyne do robienia dzieci. Rozumiem wpadke ale nie jej chory plan jak złapac mnie na dziecko i jeszcze myśleć że porzuce wszystko i stworze idealną rodzinkę. Tez mam swoje życie Feder więc sie odczep- kończe monolog mówiąc praktycznie drugi raz to samo po czym wchodze do domu i zamykam go by nie miec wiecej gośći. Na moje nieszczęście słyszeli to moi rodzice. No to mam przerąbane.Ale co tu robi moja była ?
- Kto ją wpuścił ?- sycze wskazując postać na kanapie. Całą zapłakaną.
- My - mówi mama tuląc szatynkę.
- po co ?
- Bo Synu jestes idiotą - podnosi głos ojciec
- O nie. Nie będę 3 raz tego tlumaczyc - oznajmiam
- Co ja ci zrobiłam ?
- Jeszcze sie pytasz? Wkopałas mnie w dziecko ! Bez mojej wiedzy
- Myślałam, że sie ucieszysz
- A wyglądam na szcześliwego ? - pytam z sarkazmem.
- No nie ale powinieneś
- Taaa jasne.
- O co ci chodzi ?
- Hmmm o to że zrobiłas to bez mojej wiedzy.
- Diego....
- Potraktowałas mnie jak maszyne dodzieci a nie chłopaka
-Nie myśle tak - wstała chwycąc moją dłoń.
- Daj mi na razie spokój. Zdecyduje.... - mówie idąc do sobie po czym zamykam się w swoim pokoju.


'' Gdybym chodz mógł przekazać Ci cząstkę własnego szczęścia oczywiście gdybyś mi je dała abyś już zawsze była wolna od smutku i dała szanse mi za nim nie będzie za późno'' 

~ Marco ~ 
Miłość nie wybiera, nie pyta o zgode domaga sie akceptacji. Czuje swoje a nie co my chcemy. Nie pyta nas o zdanie. Nie ma w tym logiki czy prawa wyboru komu mamy oddać serce by nie cierpieć. Miłość raczej domaga od nas byśmy cierpieli. Mimo to pragniemy zaznać jej owocu. Niestety wtedy ona nie chce przyjść. Czesto ludzie pragną jej za szybko i szukają w nie odpowiednich ludziach zamiast czekać na tą jedyną osobe. Chcą przywołać szczęście szybciej niź ono chce wejść w ich życie. A jak jest ze mną ? Kochałem Fran. była moją pierwszą miłością. Potem wyjechała a ja nie przestałem jej nigdy kochać. Tylko ona wybrała Diego. Myślałem, że zapomne. Dzięki Naty. Ale ona też ma swojego ukochanego. Dlaczego? Sam się zastanawiam.
- Marco możemy pogadać/ - otwieram drzwi widząc w nich zapłakaną Fran. Była już noc a ona w zwiewnej sukience. Bez słowa przytuliłem ją
- Oczywiście. Co sie stało? - pytam chwycąc jej twarz w dłonie po czym prowadze ją do salonu. Włoszka siada na kanapie i popija wode którą jej dałem. Usiadłem na sole przed nią patrząc na nią.
- On zerwał.. zerwaliśmy..
- Dlaczego?
- Bo jestem z nim w ciąży
- Co? Co za dupek ! Jak on mógł zostawić cię wtakiej chwili
- Bo zrobilam to specialnie
- Co to znaczy ? - pytam zdziwiony całą sytuacją.
- Normalnie. Zapragnełam dziecka a on sie wściekł bo przestałam świadomie brać tabletki
- Nadal nic nie rozumiem...
- Chciałam być jak Naty to dziecko połączyło ich. Dzięki temu zawsze sobie wybaczali
- Czyli chcesz być mamą by byc z Diego
- Taaa.. Wiem jak to brzmi
- Nawet nic nie powiedziałem
- Co ja mam teraz zrobic ?
- On potrzebuje czasu.. Zrozum. Nie usuwaj dziecka. Urodzisz je i na pewno to będzie dobre wyjście
- A Diego?
- Jeśli Cię kocha to wróci
- Jesteś cudowny. Skoro tak to czemu nie masz dziewczyny?
- Wybrałaś Diego
- Myślałam, że teraz zakochałes sie w Naty
- Ne nadal w tobie. Jakbyś mi pozwoliłazająć sie wami. Niestety to nie możliwe przez.. - w tym momencie przerwała mi pocałunkiem. Namiętnym lecz słodkim z jej wargami. Nie protestowałem. Byłbym głupcem. Chociaż mam świadomość że to nieetyczne, zabronione. Ale mimo to nie mogłem sie powstrzymać aż do tego stopnia iź wylądowaliśmy w mojej sypialni.. Skończyliśmy nad ranem. Byłem mega zachwycony. Myślałem, że już wszystko będzie dobrze że odzyskam Fran. W tamtej chwili chyba nie miałem pojęcia co będzie dalej. Jestem w stanie wziąść za nich odpowiedzialność o ile oni tego zechcą.Nagle wstała moja księżniczka
- Witam Niusiu -szepnąłem jej do uszka patrząc na jej zaspane oczka. Zawsze tak do niej mówiłem
-Cześć Marco - szepcze z uśmiechem na twarzy. Wiem że ja go wywołałem
- Jak się czujecie ?
- Dobrze nam tu
- Więc może zostaniecie tu ?
- Z miłą chęcią - mruczy słodko chichocząc bardziej podciąga kołdre
- Wstydzisz sie?
- Nie. Zimno mi
- Przecież Cię ogrzeje
- Wiem to. Zaraz wracam - mówi wstając otulona w kołdre idzie do mojej łazienki zostawiając mnie samego nad rozmyśleniami o niej. Dałem jej czas. Znam ją i przewiduje że będzie tam z godzine. Nie przeszkadza mi to. Po godzinie wyszła w mojej koszuli i boxerkach. Wyglądała cudownie
-  Do twarzy Ci
- Tak myślisz ? – popatrzyła w dół na swoje uda. Pokiwałem głową.
-Jak zawsze – podszedłem do niej obejmując ją w talii od tyłu po czym posmakowałem jej pachnącej szyji. Już prawie zapomniałem jak to jest czuć jej smak. Znaczy zapach. No przecież to nasz pierwszy raz.
- Musze iść – szepcze co powoduje mój smutek
- Gdzie ?
- Załatwić pare spraw będę później – całuje moje usta słodko. Mniam błyszczyk truskawkowy. Odsuwa się po czym ubiera swoje ubrania. Wzdycham po czym ona wychodzi z mojego domu zostawiając mnie rozmarzonego o niej i tym co między nami doszło. Mogę powiedzieć że jest to najlepsze doświadczenie w moim życiu. Raczej było ale mam nadzieje że się powtórzy. Podszedłem do okna wodząc wzrokiem za Fran która z uśmiechem na twarzy kroczyła ścieżką. Aż stratą by było nie przyjrzeć się włosce aż do momentu gdy ujrzałem jak Diego wychodzi z krzaków co mnie zdziwiło. Popatrzył smutno na dziewczyne po czym obrał drogę w strone mojego domu. Miałem złe przeczucie, które niestety się powtórzyło. Nie długo po tym wtargnął do mojej sypialni wściekły gotowy nawet zabić gdy brudną bielizne Francesci
- Gadaj ! Piepszyłeś ją tak??!! – chwycił mnie za barki i przywarł do ściany. W jego oczach było widać wściekłość
- Diego to nie tak – próbowałem się bronić  zarazem uspokoić przyjaciela.
- A jak ? Posuwałeś mi kurcze dziewczyne i to z moim dzieckiem w brzuchu !
- Przyszła mówiąc że go nie chcesz ! – wyrwałem mu się jeszcze bardziej pogarszając sprawe.
- Ale to moje dziecko !
- Nieokarzujesz tego – Sycze
- O nie ! Wiem że byliście razem a ty chętnie skorzystasz z tego co zrobiłem Ale na pewno nie pozwole ci na szczęśliwą rodzinke – wydzieta się po czym upadam na podłoge czując jego ciężar i ból. Po tym nie czuje już  niczego. Za to widzę tylko ciemność. Na zawsze.



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Czytelniczki ;*  Rozdział dedykuje Dominice ;* Kochanie masz diecesce *-* a raczej nie no ale ulubionych bohaterów...
Zapraszam was do rozdziału o Diecesce zamiast naxi wiem.. chociaż Maxi sie pojawił i Fede.... Miał być dłuższy ale postanowiłam tylko 2 perspektywy chociaz miała być i Fran no ale cóź... Ważne że jest prawda ? Mam nadzieje że nie zabijecie mnie za uśmiercenie Marco co nie ?  To wina Diego.. jak on mógł to zrobic ? Zazdrość.. teraz widzicie że zalerzy mu na Fran i dziecku ale czy będą razem po tym co zrobil ? Nie wiadomo ... A tu jeszcze 2 rozdziały i epilog i potem nowa seria o falbie. Już planuje. szczerze to bardziej sie angazuje w tą nową. Nie wiem czemu..Wystąpią w niej bohaterzy z po za Violetty ae jakoś znane no i może niektóre powiązane z Falbą..  Mam pytanie ..
Czy zrobić zakładke z bohaterami o kolejnej serii ? 
Czekam na komentarze i przepraszam iż nie będę mogła skomentowac waszych blogów przez szlaban... Mam nadzieje że zrozumiecie i pozostawicie po sobie ślad ( Kasia ma zaległy rozdział)
Zapraszam na notke informacyjną na blogu z OneShortami 
Do napisania ( mam nadzieje że w miare szybko ...
By: Marlene