niedziela, 29 marca 2015

Rozdział 3

MAXI
?Późno wróciliśmy do domu. Byliśmy wykończeni. Szczerze to nawet ta kolacja u taty Naty była nawet przyjemna, więc nie wiem czym Naty się tak przejmowała. Owszem tata dziewczyny jest '' trochę zbyt opiekuńczy ''  ale znając historie jej matki wcale mu sie nie dziwie. Wiem Naty jest trochę uczuciowa delikatna i troche niezdarna ale ja ją i tak kocham i będę. Jest taka słodka i delikatna.Ma taki śliczny głos i doskonale tańczy. Rzeczy i cechy za które ją kocham mógłbym wymieniać godzinami. Wiem, że muszę się nią opiekować i to że jej nigdy nie opuszcze. Gdy weszliśmy do domu Naty od razu oznajmiła że idzie sie myć więc postanowiłem pooglądać coś w telewizji.  Najgorsze było to, że nie było w nim nic do oglądania, więc czekałem na Naty. Ona była w tym jak inne dziewczyny.. Z godzinę tam siedziała więc musiałem czekać ...



NARRATOR
Maxi nadal czekał na Naty. Miał do niej pewne plany...  Dziewczyna po godzinie wyszła z łazienki kierując sie w stronę sypialni gdzie czekał na nią Ponte. Szatynka weszła do pomieszczenia tak delikatnie i nie pewnie jakby sie czegoś bała. Chłopak popatrzył na nią. W ręczniku dość wyraźiście było widać sylwetkę dziewczyny. Ręcznik zaczął się jej delikatnie zsuwać co bardziej go napaliło. Wiedział, że chce spędzić z nią tą noc. Naty nie pewnie podeszła do chłopaka. W chwilowym odruchu pocałowała go namiętnie. W ciągu tej chwili kompletnie jej nie poznał ale bardzo mu sie to podobało. Odwzajemniał to obejmując jej talie. On był gotowy lecz nie wiedział czy ona tez.
- Naty czy jestes gotowa ? - spytał z nadzieją.
Ona tylko wyszeptała mu do ucha : '' Nigdy w życiu nie byłam niczego bardziej pewna '' Po tych słowach przewruciła go na plecy całując namietnie. Zdjeła mu koszulke zadziornie przesuwając palcem po torsie. On za to zsunął z niej ręcznik. Bardzo podniecił go widok gołej dziewczyny. Przejął inicjatywe a dziewczyna całkowicie mu sie oddała. Z początku zajął sie jej biustem: obmacywał całował lizał i sciskał jej piersi. Ona cicho jeczała. Chłopak wiedząc że robi jej dobrze rękę zniźał ku dołowi.. Z początku robił to delikatnie potem przyspieszał ruchy. Ona coraz głośniej jeczała ściskając kołdre. Czuła ból ale był on taak przyjemny ze niechciała przerywac ... Poruszała sie razem Z nim ... Po kilku minutach NTY PRZEJEŁA INICJATYWE CO PODOBAŁO SIE CHŁOPAKOWI  Zajeła sie '' jego przyjacielem '' Było mu bardzo dobrze. Po długim stosunku zasneli wtuleni w siebie

MAXI
Obudziłem sie dosc wczesnie. Naty jeszcze smacznie spała, nie chciałem jej budzic. Wyglądała tak słodko jak spała naga. Moja księżniczka. Ta noc była po prostu cudowna. Było nam tak dobrze.  Nie poznałem Naty która stała sie taka odważna  i bezpośrednia. Podobało mi sie to, ale szczerze wole taką nieśmiałą Natusie. Popatrzyłem jeszcze na jej gołe ciało takie delikatne i idealne. Przykryłem ją kołdrą Wstałem z łóżka i ubrałem boxerki. Niestety Naty sie obudziła :
- Cześć kochanie usiadłem obook niej. Była zaspana .. co temu sie nie dziwiłem.
- Oh Maxi było cudownie - rozmarzyła sie. z czego się cieszyłem..
- Przecudnie !  Byłas taka odważna Wogóle cie niepoznałem ale podobało mi sie to - uśmiechnąłem się.
- Tylko ty mnie taką znasz - odpowiedziała naciągając kołdre.
- Bardzo się ciesze, że z tb to przezyłem - powiedziałem po czym namietnie ją pocałowałem.
- Kpchanie podasz mi ubrania - spytała a ja wykonałem polecenie podając jej ubrania. Ona tylko wstała odsłaniając gołe ciało, na które się gapiłem. Ubrała sie przy mnie więc mogłem dostrzec jej każdy delikatny ruch.
-  Ta noc była drugą częścią twojego prezentu urodzinowego Natuś wszystkiego najlepszego - oznajmiłem po czym złorzyłem jej życzenia . Moja bezbrona nieśmiała Naty stała się silną i odważną kobietą
- Dziękuje Maxi za wszystko - rzuciła sie na mnie. Była taka szczęśliwa.
- Dla cb wszystko - powiedziałem i się zaśmiałem. Czekała nas tylko impreza urodzinowa.

NATY
Znalezione obrazy dla zapytania violetta ikonki naty
Maxi jest najcudowniejszym chłopakiem na świecie ! Mam wielkie szczęście że go mam i nigdy nie chcę go stracić! A co do nocy .. było rewelacyjnie !! Maxi był taki delikatny .. pewnie znając mnie taki był. Ja natomiast byłam bardziej bezpośrednia. Byłam na to gotowa od dawna. Ale on czekał aż do moich urodzin. Cieszę się, że to z nim straciłam cnotę. Powiedział że to kolejna część niespodzianki .. hm to będzie więcej ? Kolejna może okazac się ostatnią. Mogę się domyślac, że zrobi 
przyjęcie urodzinowe w naszym domu. Szczerze to on za dużo dla mnie robi BARDZO O MNIE DBA I OPIEKUJE SIĘ MNĄ/ Po prostu ideał..
Kazał mi pójść na spacer i nie wracać do 20 .. Wtedy już mniew moim przekonaniu o przyjęciu ..

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Miśki ;**
W końcu zmartwychwstałam xd no bo święta .. Przychodze do was z takim '' czymś '' może komuś się spodoba a ja postaram sie pisać częściej .. no o ole będą komentarze .. Wodze że mnie nie opuściliście i były pozytywne komentarze .. ;D Dziś koncert u nas .. niestety ja nie jade a wy ?

czwartek, 12 lutego 2015

Po długiej przerwie ..

Hej kochane ;*
No o ile jesli ktoś to czya .. to dwumiesięczne pozostawienie was robi swoje .. U dawnoo juz tu niezaglądałam ale statystyki mile ucieszyły bo ponad 300 odwiedzin os'a i 16 komci <33 Przyznam motywujecie ;D ; Dziękuje wam ; Victoria Evans Natalia Navarro, Aga, Panna Martin , Edzia Misia, Serdulka , Andrea Lilly , Hoy Samos Mas , Natalia Ponte, Upadły Anioł, Oli Naxistas za komentowanie i wogóle czytanie i LBA .. Pytałyscie mnie o os'a o naxi z maxildą i filipety .. stwierdziłam że ten os bedzie miał tylko jedną część za co przepraszam *-* ale dodam kolejnego jedno cześciowego i 3 rozdział pojawią sie w tym miesiącu ;*** I powracam na bloga ... a i kochane czytałam kazdy wasz rozdział ale nie komentowałam z braku czasu za co przepraszam i mam nadzieje że wybaczycie ..
    Oglądacie nowe odcinki ? Z filipe i matyldą ? jestem taka rozzalona .... pociesza mnie ze zakończy sie naxi i ze Falba ( prawdopodobnie ) jest razem *-*
A teraz kilka zdjęć






.

sobota, 24 stycznia 2015

OneShot - Naxi ( Felaty y Maxilda ) dla NataliaNavarro cz.1

NATY
Maxi od kilku dni dziwnie sie zachowuje. Spędzamy ze sobą coraz mniej czasu .. nieokazuje mi tego że mnie kocha. Tłumaczy że jest zajęty zespołem. Może to prawda ale ja nie za bardzo w to wierze. Po za tym przyjechała nowa dziewczyna i to z Polski. No i oczywiście Maxi pomaga Matyldzie bo tak ma na imie sie zaklimatyzować. Mówi że to tylko przyjaciółka. Ale ja widze jak ona na niego patrzy. Jasne jest to że jej sie podoba. I chce mi go zabrać. A mi tak bardzo na nim zależy... Na szczęście  Camila mnie wspiera. Bo bez niej było by ze mną źle... Po za tym przyjechała do nas hiszpańska gwiazda y-mixu a raczej gwiazdor, aby nagrać duet z Ludmiłą i zrobic sesje zdjęcioą z nią. Ten chłopak ma na imie Filipe i jest wysokim niebieskokoim blondynem czyli kompletnym przeciwieństwem Maxiego. Może i mi sie spodobał. Sama nie wiem bo ciągle myśle o Maxim..
- Naty o czym tak myślisz ? - spytał blondyn.
- mh.. nie o niczym - prubowałam skłamać.
- przecież widze taka ładna i fajna dziewczyna nie powinna tak sie zamartwiać - powiedział obejjmując mnie ramieniem.
- dzięki ale nie chce o tym rozmawiać. - powiedziałam wstając kierując sie w kierunku studia.

FILIPE
Wow jaka Naty jest miła i urocza. Dziwne że sie tak smuci. Chciałem wiedziec o co jej chodzi ale wydaje sie skryta. Mi na niej zależy i chce jej pomóc. Wiem że przyjaźni sie z Ludmiłą więc poprosze ją o pomoc.
- Lu możemy porozmawiać ? - spytałem
- Co chcesz SuperNova ma mało czasu - spojrzała na zegarek.
- Chodzi mi o Naty była jakaś smutna, nie chciała mówić dlaczego może ty coś wiesz - powiedziałem z nadzieją że mi powie.
- Natka niedogaduje sie z Maxim swoim chłopakiem który lata za jakoś Matyldą - wyjaśniła.
- Aha. Szkoda mi jej - powiedziałem
- Oj Filipe tylko sie nie zakochaj w tej nieudacznicy- dodała a ja wyszedłem. Może i ona ma racje.. O nie !!! zakochałem sie w niej a ona jest zajęta. A moze .......

MATILDA
W Buenos Aries jest po prostu cudownie !!!! Mam już nawet przyjaciół. Najbardziej zżyłam sie tu z Maxim. On jest taki miły zabawny pomysłowy a do tego przystojny ! Mati co ty za głupoty gadasz ! ? Jestes tu aby Leon wrócił na tor.. i o tym powinnaś myslec a nie o chłopalu w kolorowej czapeczce ... może sie w nim zakochałam .. nie wiem .. ale on ma dziewczyne ... Naty .. oni sie kochają nie mogę tego popsuć !~Niedługo wróce do kraju i zapomne. Spacerowałam sobie po parku nagle zauważając chłopaka. Odrazu do niego podeszłam :
- Maxi co jest ? - spytałam ciekawa. Chłopak zawsze tryska radoscią i energią a teraz widać po nim ból i cierpienie ..
- o Matylda nie nic takiego - widać bvyło że mnie okłamuje..
-Widze że coś jest nie tak. Mnie nie okłamiesz - powiedziałam a on sie uśmiechnął odsłaniając swoje piękne białe zęby. Matilsa ogarnij sie. Powtarzałam ale nie mogłam udawać że nic nie czuje.....
- No wiem. To nic takiego -  powiedział - no okej chodzi o Naty ... - szepnął spuszcając głowe a jego uśmiech \znikł.
- Czy ty nadal ją kochasz ? - spytałam
- tak .. nie .. nie wiem .. ostatnio nie jest miedzy nami dobrze - wyznał.
- Zauważyłam - dodałam biorąc gitare. Zaczełam śpiewać '' Ser Mejor '' Chłopak dołączył sie do mnie. Naprawde ładnie śpiewa a do tego cudnie tańczy. Wiem że poczuł coś do mnie ale nadal kocha ją. A ja nie chciałam niszczyc jego związku z Naty...

MAXI
Naprawde polubiłem Matilde. Jest ładnaa i ma śliczny głos. Bardzo dobrze sie z nią dogaduje. Ona jest inna niź Natalia. Może sie w niej zakochałem ? nie wiem bo nadal mysle o Naty ... Po piosence spojrzeliśmy sobie w oczy. Zaczelismy sie do siebie zbliźać..
Prawie sie pocałowaliśmy. Jedynie milimetry nas dieliły. Wtedy wiedziałem że mnie kocha ale ja ? nie nie mogłem tego zrobic Naty.. przez to tylko bym ją zranił a ja ją kocham !
- Em Matylda ja przepraszam - odsunąłem sie od niej.
- Maxi nie przepraszaj ja wiem że nadal coś do niej czujesz i powinienes jej to powiedziec i sprubować uratować was związek. - stwierdziła a ja sie uśmiechnąłem i pocałowałem w policzek  poszedłem szukać Naty... przecież ją kocham i chce byc z nią !!

NATY
Szłam parkiem jak zawsze myśląc o Maxim.. Nagle wpadłam na FDilipe
- mh.. ja .. przepraszam zamysliłam sie - wyjąkałam. Chłopak uśmiechnął sie szeroko a ja usiadłam na ławce
- Nic sie nie stało w przeciwieństwie do ciebie - powiedział.- Możesz mi sie wyżalic a ja poprawie ci chumor - powiedział.
- Eh no dobra ... chodzi o Maxiego .. on mnie juz chyba nie kocha .. - powiedziałam przez łzy - unika mnie i łazi za Matyldą - dodałam po czym sie rozpłakałam. On nic nie powiedział tylko mocno mnie przytulił. Poczułam sie z nim tak jak kiedys z Maxim ... znowu pomyślałam o nim i w tym czasie Felipe mnie pocałował !!! Byłam w szoku ..
Zauważyłam Maxiego..
- przepraszam Naty ale nie umiem ... - przyznał
- Ale co - spytałam przybliźając sie do niego aby Maxi był zazdrosny.
- Naty bo ja cie kocham ale ty wolisz go - powiedział ze smutkiem. Od razu go przytuliłam nie obchodząc co Maxi poczuje. Ale nie mogłam pobiegłam za nim
- Maxi !!! - czekaj - błagałam
- Na co ? Idz  do Filipe - odparł ze złością i obojętnością w głosie
- Wysłuchaj mnie - powiedziałam przez łzy. Ale on poszedł. Maprawde nie rozumiem go ... Jakby nie zadawał sie z Matyldą bym mu tego nie zrobiła ...

MAXI
Jak ona mogła mi to zrobic ??? To ja ide ją przeprosic pogodzic sie a ona co ? całuje sie z tym blondaskiem na moich oczach !! i co ja mam je wysłuchac ? Zraniła mnie tym !! Nigdy jej nie wybacze !! Poszedłem do Studia i spotkałem Matyldę. Okej Naty ty se tam z nim a ja mam Matylde.
Znowu zaśpiewaliśmy '' Be better '' a potem rozmawialismy
- Maxi co sie dzieje ? -spytała a ja sie jej wyxaliłem.
- eh ja i Naty to przeszłość widziałem jak całowała sie z Felipe
- Serio ? Współczuje. To musiał byc ciezki widok - przyznała blondynka a ja kiwnąłem głową i mnie przytuliła. W sumie to ona jest ładna ma piękny głos i zawsze mnie wysłucha. Może ja sie w niej zakochuje ? Moze bedę szczęśliwszy niź z Naty ?  '

FILIPE
Naty wróciła do mnie cała zapłakana. Widziałem ich kłutnie wiec o nic nie pytałem tylko przytuliłem ją do siebie. Bardzo ją  pokochałem .. może nawet polubiłem ? Tak troche bardziej niź powinienem. Nie moge nic na to poradzic.
- Naty musze ci to wyznac barddzo cie kocham - powiedziałem szybko. Naty nic nie mówiła tylko mnie pocałowała ...


------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ugh ;/ nie było mnie miesiąc wiem strasznie zaniedbałam was ostatnio dając takie cos dedykowane dla mojej Olci za którą tesknie !!!!!!!

wtorek, 30 grudnia 2014

OS Świąteczny '' przez pamiętnik do serca '' - naxi

                                                       Drogi Pamiętniku
                                                        29 grudnia 2014
Czyli hej. Taki mój pierwszy wpis.. nie bede sie przedstawiać i rozpisywać jak na filmach. Mam na imie Naty i mam 16 lat. Dostałam ten pamiętnik na gwiazdke od kolegi z klasy. Co ja plote kolegi w którym jestem zakochana ale nigdy sie nie dowie i tylko ty o tym wiesz. No bo Maxi czyli ten chłopak jest taki słodki i miły i do tego przystojny a dotego świetnie tańczy rapuje no i robi cudowne podkłady muzyczne. Po prostu ideał. Mój ideał. Niestety nikłe są szanse aby taki chłopak  jak on pokochał mnie. Musze sie z tym pogodzić. A ty mi o nim przypominasz. Chyba będę w tobie opisywać wszystko co dotyczy jego i moich uczuć do niego. No to zacznijmy od tego że znamy sie od dawna i od początku go pokochałam tylko mu nigdy o tym nie powiedziałam. On uważa mnie za siostre lub przyjaciółkę i pewnie nigdy nie dojrzy nic więcej..


                                                              Drogi Pamiętniku
                                                                 30 grudzień 2014
Tak jak zapowiedziałam znowu bedę o nim pisać. Wiem że nikt tego nie przeczyta. I dobrze. Nie moge wyrzalić sie koleżankom bo by było że nie umiem myśleeć o niczym innym tylko o nim. No i tu mają racje. To zaczne od tego kiedy mi ciebie podarował ..
Po wieczerzy zebraliśmy sie pod choinką w studiu. Ja stałam w koncie styłu patrząc jak inni sie wymieniają podarunkami. Vyło czuć promieniującą magie ciepło i miłość. Uczuć które znałam ale nie doświadczyłam. Nagle zauważyłam jak chłopak w zielonym fullczapie podchodzi do mnie z fioletowo opakowanym .. prezentem ? dla mnie ? od niego ? Czułam jak nogi mi sie uginają a serce wali jak oszalałe co prawie wyskoczyło mi z piersi. Gdy stanął obok mnie zesztywniałam i znieruchomiałam jednocześnie. On uśmiechnął sie wystawiając te swoje śnieżnobiałe ząbki. Na ich widok prawie zemdlałam :
- Wszystkiego najlepszego Naty - uśmiechnął sie i podarował prezent. Osłupiałam wciąż gapiąc sie na niego.
- No otwórz - zachęcił a ja wykonałam polecenie. Ku moim oczom ukazał sie ciemno fioletowy zeszyt w grubej oprawie. Uśmiechnęłam sie bo bardzo mi sie podobał ten prezent.
- I jak ? - zapytał. Oh jaki on miły i kochany.
- Ma..xi - jąkałam sie i po prostu go przytuliłam. On to odwzajemnił.
- Wiem że jesteś nieśmiała i trudno ci okazywać emocje dlatego kupiłem ci ten notes abyś mogła komu sie wyrzalić i może pomyślisz o mnie czasem - szepnął do ucha a ja wciągałam zapach jego perfum.
- Dziękuje dobry z ciebie przyjaciel - wypaplałam. Każde z tych słów bolą bo on jest dla mnie kimś więcej.
- Kocham cie - dodał. Zaniemówiłam o co mogło mu chodzić z tym kocham ??? Potem szybko odszedł a ja zostałam sama z wielkim mętlikiem w głowie zastanawiając sie o co mu chodziło czy kocha jako przyjaciółke czy jako dziewczyne Zrobiło sie późno i wszyscy wrócili do siebie. Także ja. Niestety nie mogłam usnąć myśląc o nim.
                                                                           
                                                                           Drogi Pamietniku
                                                                               31 grudzień 2014

Przeglądałam pamiętnik z którego wypadła czerwona koperta. Zainteresowała mnie i ją podniosłam. Fioletowym mazakiem było w niej napisane moje imie. Szybko otworzyłam koperte czytając list

            Droga Naty 
Nie wiem od czego zacząć i jak ci to wytłuumaczyć ... Wiem nie powinnem tego czuc .. to niszczy nasze relacje .. jestesmy tylko pryjaciółmi... tak powinno byc ... właśnie powinno a nie jest .. już od dawna ... Wiem wysmiejesz mnie i przestaniesz lubic ... ale musze ci to powiedziec .. Kocham Cię Naty 
                                                                                                     Maxi ;* 


Nie mogłam w do uwierzyc maxi mnie kocha i mysli że ja nie. Ja go tez i to bardzo. Sedziałam na parapecie patrząc w niebo i gwiazdy. Do północy zostało tyko 5 minut. Zastanawiałam sie jak mu powiedzieć ... Zeszłam z parapetu a on szedł w moją strone z usmiechem który odwzajemniłam.
- Naty - zaczął a zaraz wybijała północ.
Obruciłam sie - maxi ja to to czytałam .. piekne to ... kocham cie - szepnęłam nie pewnie.
Do nowego roku jak i do naszego pocałunku liczyły sie sekundy...
Idealnie o 12 Maxi mnie pocałował !!!!!!!!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka ;D
Miał byc OS a wyszło to cos głupie i beznadziejne ... nazwane miniaturką,,,, specialnie dla was ;*

sobota, 13 grudnia 2014

Rozdział 2

NATY
Zastanawiam sie jak tu nie kochać Maxiego ? Jest taki cudowny, kochany i troskliwy wobec mnie. Podarował mi wspaniały prezent. Ten dom jest spełnieniem moich marzeń. A zwłaszcza, że zamieszkam w nim z Maxim. Ale najwspanialsze co mógł zrobić zrobił jest ze mną i mnie kocha.
- A kiedy tu zamieszkamy ? - zapytałam z niecierpliwieniem.
- Jutro w twoje urodziny < powiedział z uśmiechem. Niezadowoliła mnie ta odpowiedz... Chciałam już teraz tu mieszkać. Ale co ja mu zrobie ? Nie przekonam go i tak. Musze zaczekać do jutra....
- A wiesz co skoro już widziałaś prezent no to dzisiaj tu sie wprowadzimy - przemyślał. Tak bardzo się cieszyłam z tego. I tak pozostało zaledwie kilka dni do trasy a chciałam je spędzić z Maxim. Wiadomo za kilka dmi trasa. Wiem jest wspólna ale i tak mało będziemy mieć czasu sam na sam. Pojechaliśmy najpierw do mnie abym mogła powiadomić roddzine i zabrać rzeczy. Po piętnastu minutach byliśmy pod moim domem . Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi, które po pięciu minutach otworzyła moja siostra
- O Naty wchodz - zaprosiła do mojego domu. Poprawka to nie jest już mój dom
- Nie masz kluczy do własnego domu ? - spytała.
- No właśnie ... jest tata ?- spytałam.
- Cześć curuś - zawołał tata.
-o co chodzi ? - spytał tata. Weszłam do środka chwycąc rękę Maxiego i ciągnąc go do środka. Wszyscy poszliśmy do salonu. Moi rodzice usiedli na kanapie a Lena na ławie. Dziwnie na nas spojrzeli.
- tato - zwróciłam sie do rodziciela - Ja .. wy..pro..wa..dzam się z domu - zająkałam się. Poczułam uścisk Maxiego i dokończyłam - Maxi kupił mieszkanie w którym zamieszkamy - dodałam. Wszyscy popatrzyli na siebie :
- Jesteśmy bardzo zdziwieni ale masz już 18 lat i nie możemy ci zabronić - stwierdził tata.
- Po za tym jesteście ze sobą bardzo szczęśliwi - zauważyła Olga. Kiwneliśmy głowami z uśmiechem.
- Lena pomóż spakować się Naty a potem zapraszamy na obiad - dodała. Razem z nią i Maxim poszliśmy do mojego pokoju. Poprawka dawnego pokoju. Pomieszczenie było zadbane ponieważ zawsze lubiłam dbać o porządek. Pociągnęłam Lenę i poszłyśmy do '' mojej garderoby '' czyli małego rogu w którym była szafa. Wysłałyśmy Maxiego po walizki i kartony na strych. Od razu wzięłyśmy się za pakowanie. Po parunastu minutach miałyśmy już wszystko naszykowane. Czekałyśmy tylko na Maxiego, który chyba się tam zgubił z czego chciało mi się śmiać. Lena usiadła na łóżku a ja zrobiłam to samo. Młoda Navarro rozglądała się po pomieszczeniu z uśmiechem :
- Idealne miejsce na moją sypialnie - stwierdziła jakby była jakąś dekoratorką wzętrz. Wstała i '' na oko '' zaczęła wymiarować '' swoją nową sypialnie '' z czego znowu chciało mi się śmiać.
- Widzę, że bardzo się cieszysz z mojej wyprowadzki - powiedziałam.
- Nie no co ty - przedłużyła.- Będę tęsknić ale będę mieć większą sypialnie a z mojej zrobię garderobę - pochwaliła się swoim pomysłem. Przyznam nawet dobry pomysł. Szkoda tylko, że to ja się wyprowadzam. Jakby to Lena to chciałabym zrobić tak samo. Maxiego nadal nie było ...
- No gdzie ten Maxi ? - spytała Lena. Ona zawsze była taka niecierpliwa. Jest zupełnie moim przeciwieństwem. Ale zawsze jakoś sie dogadywałyśmy .. ona mi pomagała...
- Sama nie wiem - uśmiechnęłam się. Owszem chłopak był trochę rozstrzepany ale nie mógłby sie tam zgubić. Ale to by było zabawne.
- Oj Naty to sobie chłopaka znalazłaś - westchnęła. Dziwne przecież go lubi. Sama była za tym abym była z nim.
- No co ty od niego chcesz ? - spytałam.
- Ja ? Nic. Cieszę się, że jesteście razem - stwierdziła.
- No dobrze .. - powiedziałam bez przekonania. Wiedziałam, że nie powiedziała mi wszystkiego byłam ciekawa do czego zmierza...
- Czyli zamieszkacie razem.... będziecie spać razem czy oddzielnie .. ? Robiliście to ? - zaczeła zadawać mase głupich pytań. Ona ma dopiero 15 lat a zainteresowana jest takimi rzeczami ? Ale co ją obchodzi moje prywatne życie ? Już jutro będę pełnoletnia. W końcu przyszedł Maxi. Naszczęście. Mogłam uniknąć odpowiedzi na te pytania....
- No w końcu - wstała.- Gdzie ty byłeś spytała ?
- Musiałem coś załatwić uśmiechnął się. Ciekawe co ? Może coś w kwestii zespołu czy nowego domu ? Szybko spakowaliśmy moje rzeczy. które Maxi wyniósł do samochodu. Pomógł mu w tym mój tata. Natomiast ja i Lena poszłyśmy pomóc Oldze.

MAXI
Razem z ojcem Naty poszliśmy pakować do samochodu rzeczy Naty. Ucieliśmy sobie małą pogawendkę. Domyślałem się, że chodzi mu o Naty i o jej wyprowadzkę do mnie....
- Musimy porozmawiać i to poważnie ogłosił pan Navarro.
- Oczywiście kiwnąłem głową. Przyznam trochę się bałem. Myślałem, że zrobiłem coś nie tak. powtarzałem sobie że, muszę zrobić dobre wrażenie
- A więc Maxi.Dobrze wiesz, że matka Natali zginęła w wypadku gdy Natalia miała 6 lat ... . ZXaczął mi przypominać historię pani Alby.
- Tak wiem - skinąłem głową. Zapewne chce abym ją pilnował aby nic się jej nie stało podczas trasy. Oto akurat nie musi się bać.
- Niestety Natalia nie poradziła sobie ze stratą matki. Stała się nieśmiała i samotna, ponieważ  była bardzo związana z matką. A od kiedy uczęsca do studia i chodzi z tobą zmieniła się .... - dalej opowiadał.
- Do czego pan zmierza ? - spytałem. Robiię późno..
- Zmierzam do tego, że chce aby była szczęśliwa i nic się jej nie stało, dlatego chce abyś się nią opiekował. Ona cię potrzebuje - zakończył przemowę. Ta rozmowa spowodowała w nim uczucie ulgi, co widać było na jego twarzy.
- Kocham ją najmocniej na świecie. Nigdy nie pozwolę aby jej sie coś stało - starałem się go uspokoić. Widać było, że mi ufa i cieszy się, że jesteśmy razem. Nie pozwoliłbym ani sobie ani nikomu skrzywdzić Naty.
- Wiem. Teraz chodz bo się będą niecierpliwić- powiedział po czym wróciliśmy do domu.



NATY
Gsy mój tata i Maxi wrócili usiedliśmy do stołu, na którym czekały już potrawy przyżądzone przez Olgę. Mój tata usiadł jako pierwszy. Razem z Maxim zajeliśmy miejsca obok siebie. Ja po prawej a Lena po lwej
- Smacznego - powiedział ojciec po czym zaczeliśmy konsumować posiłek. Jak zwykle Olga przygotowała przepyszny obiad.
- Maximiliano - zaczął. Mój tata zawsze zwracał się do ludzi po pełnym imieniu i nazwisku - jakie masz plany na przyszłość ? - spytał.
- Chcę zostać muzykieem i tancerzem. A jeśli mi to nie wyjdzie będę pracował w firmie ojca - odpowiedział Ponte.
- A w czym twoi rodzice pracują ? - spytał. Jak zwykle zaczął przeprowadzać '' wywiad ''
- Mój tata jest adwokatem i ma własną kancelarie a  mama zajmuje się domem - przyznał.
- No dobrze a skąd w tobie zamiłowanie do muzyki - pytał dalej. Jak on się czegoś doczepi to do końca. Ciekawe co jeszcze będzie chciał wiedzieć. Maxiemu to nie przeszkadzało. Chciał dobrze wyjść w oczach ojca. Odpowiadał dalej z uśmiechem. Czy tylko mnie to irytowało.
- Moja mama była wokalistką i miała własny zespół - opowiadał. - Ale po poznaniu mojego ojca na jednym z koncertów zakochała się w nim a potem zaszła w ciążę. Wtedy postanowiła rzucić tą branżę i zajeła się dsomem mną a potem moim bratem - opowiadał. W tym właśnie róźniłam się od Maxiego. On zawsze dużo gadał w przeciwieństwie do mnie. Lubiał dużo opowiadać o sobie ja natomiast jestem bardzo skryta.
-  Jakie to wzruszające - Olga prawie się popłakała. Za dużo telenowel oglądała. Wszyscy sie zaśmialiśmy. To spotkanie kończyło się w nieskończonoś i chciałam już wracać do domu. Niestety musiałam jeszcze troche poczekać. Popatrzyłam na Lenę a ona zmieniła temat.
- No to jak się czujecie z myślą o trasie ? - spytała. Nie był to dobry temat ale na pewno lepszy od wywiadu taty z Maxim.
- Cudownie - uśmiechnęłam się sztucznie. Naprawdę miałam dość tej kolacji.
- No właśnie Natalio jak wasze przygotowanie do tego ? - spytał. Teraz tego się czepił...
- Dobrze. Mieliśmy dużo prób w tym roku szkolnym. Teraz mamy kilka dni przerwy  a potem wyruszamy- szybko stwierdziłem.
- Jak będzie to wyglądać ? Gdzie i kiedy macie koncerty ? - spytał tata
- Zaczynamy w Argentynie potem przez Brazylie, Meksyk. Kończymy w Hiszpanii poprzez Włochy i Francje - dodał Maxi.
- Ciekawie. Wam to fajnie - stwierdziła Lena. Ona też przecież kocha muzykę i po wakacjach zacznie nauke w studiu. A kto wie może i ona zostanie gwiazdą. Spojrzałam na  zegarek. Było już późno. Dałam Maxiemu znak, że musimy iść w postaci lekkiego kopniakaw nogę. Dobrze, że zrozumiał. Wstaliśmy. Pożegnałam wszystkich i podziękowałam po czym wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu. Po drodze trochę rozmawialiśmy :
- Jak się '' podobało '' ? - spytałam z naciskiem na ostatnie słowo.
- Było ... miło - stwierdził.
- Serio. Przepraszam za zachowanie tty. On taki jest. Zawsze wywiad robi
- Naty nie szkodzi. On tylko się martwi - stwierdził.
- On zawsze był i będzie nadopiekuńczy \względem mnie. A o czym rozmawialiście podczas pakowania moich rzeczy ? - spytałam.
- Opowiedział mi historie twojej mamy i poprosił abym cię pilnował podczas trasy - odpowiedział. Nie wiem o co chodzi mojemu ojcu ? Przecież Maxi jest taki opiekuńczy i troskliwy. Oraz nie pozwoli aby mi coś się stało
- Aha. Jesteś idealnym kandydatem na mojego chłopaka. Mój tata powinien się cieszyć że jesteśmy razem - podsumowałam.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ;*
Znowu ja z nowym rozdziałem ;D cieszymy sie bardzo xd. z tej beznadzieji...  dziw że 8 komów i 94 wyswietleń pod pierwszym. A kolejny ? nwm tego bo szykuje 2 osy na ten miesiąc : jeden świąteczny a drugi bedzie w prezencie dla mojej najlepszej przyjaciółki pod słońcem ;!! ;* Olcia kosiam cie ;***
A cieszycie sie z pocałunku naxi ???? Bo ja na maksa !!!!!!!!!!!!!!
No i dobrze że Filipe i Matylda wyjechali !!!!!!!!!!!!
Maxiu zmądrzał brawa !!!!!!!!!!!!


NataliaPonte

By: Marlene